Frog znów opublikował nagranie, na którym "kręci bączki" na ulicy przed policyjnym radiowozem po czym ucieka pościgowi.

Stołeczna policja sprawdza okoliczności nagrania tego filmu i wyniki swojej analizy przekaże prokuraturze - powiedział rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek. Rzecznik wyjaśnił, że chodzi zarówno, kiedy miało miejsce zdarzenie z filmu i kto prowadził samochód.

Prokuratura w Płocku prowadzi śledztwo w sprawie poprzednich drogowych ekscesów Froga. Robert N. otrzymał już dwa zarzuty spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym za brawurową jazdę autem w lutym pod Kielcami i w czerwcu w Warszawie.

Sąd nałożył na Roberta N. poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz prowadzenia pojazdów. Data nagrania opublikowanego dziś filmu może pokazać, czy złamał sądowe warunki i musi trafić do aresztu. Na filmie nie widać jednak twarzy i nie podano daty jego nagrania.