Fala protestów zalała w ten weekend kraj. Niezadowoleni kierowcy przejechali newralgicznymi drogami we wszystkich dużych miastach kraju i wokół nich. Poruszali się bardzo wolno, 30 – 40 kilometrów na godzinę, w niektórych miejscach bardzo utrudniając ruch. W ten sposób kierowcy chcieli zwrócić uwagę na bardzo wysokie ceny paliw. Domagają się, by rząd obniżył akcyzę.

Ale łatwe to nie będzie. Wiceminister finansów Jacek Kapica powiedział, że ze względu na stan finansów państwa takiej możliwości nie widzi, i podkreślił, że udział podatku akcyzowego w benzynie i oleju napędowym systematycznie spada i teraz wynosi odpowiednio 28 proc. i 18 proc. Waldemar Pawlak, wiceminister gospodarki, uważa, że w przyszłości, ale na pewno nie w tej chwili, można by się zastanowić nad wprowadzeniem odrębnej stawki VAT na paliwa. DGP dziś rozpoczyna cykl, w którym odpowiadamy na pytanie, dlaczego paliwo jest takie drogie.