Trzeci pas ruchu w zostanie dobudowany na odcinku od węzła Poznań Krzesiny do węzła Poznań Zachód. Pierwszy etap prac ma polegać na poszerzeniu jezdni, a także na wzmocnieniu istniejącej nawierzchni, wymianie oświetlenia i barier ochronnych. Zakończenie tego zakresu robót przewidziano na grudzień tego roku.

W pierwszej połowie przyszłego roku zostaną rozbudowane i dobudowane nowe ekrany akustyczne oraz zainstalowanych będzie 10 tablic informacyjnych. Inwestycja warta 200 mln zł zostanie ukończona w czerwcu 2020 r. Głównym wykonawcą prac jest wyłonione w publicznym przetargu konsorcjum A2Route Sp. z o.o.

- Dobrą wiadomością przede wszystkim dla kierowców jest to, że najważniejszy zakres prac, czyli dobudowa trzeciego pasa zrealizowana zostanie o pół roku szybciej, niż pierwotnie zakładaliśmy i zostanie zakończona w tym roku - powiedziała na konferencji prasowej rzecznik Autostrada Wielkopolska Zofia Kwiatkowska.

Pierwsze prace na obwodnicy ruszą w najbliższy piątek wieczorem. Drogowcy rozpoczną odgradzanie terenu na obwodnicy, na którym będą prowadzone prace. Wytyczane będą tymczasowe pasy włączania się do ruchu oraz tzw. przewiązki na węzłach Poznań Komorniki oraz Poznań Luboń.

- Te prace będą przeprowadzane w dwa pierwsze weekendy marca od piątku od godz. 20, do poniedziałku do godz. 6.00 przez 24 godziny na dobę. Na ten czas jesteśmy zmuszeni zawęzić autostradę do jednego pasa ruchu, ale liczymy, że nie spowoduje to poważniejszych utrudnień. Natomiast 18 marca nastąpi taki faktyczny start budowy z użyciem ciężkiego sprzętu - powiedział kierownik budowy Marcin Szczepański.

Kierowcy, choć nadal będą mieli do dyspozycji dwa pasy w każdym kierunku, muszą liczyć się z utrudnieniami. Ograniczona zostanie prędkość do 70 km/h. Jak wyjaśnił Szczepański, ze względu na konieczność poszerzenia jednego obiektu mostowego na odcinku Poznań Zachód - Poznań Komorniki, na krótkie okresy czasu ruch w jednym z kierunków będzie ograniczony do jednego pasa.

- Ruch będzie odbywał się na zasadzie 2+1. Po uzgodnieniu z GDDKiA, na początku tygodnia ruch w kierunku Świecka będzie odbywał się dwoma pasami, a jednym w kierunku Warszawy, a pod koniec tygodnia - odwrotnie. Dlatego płynnie będzie zmieniać ten system - zaznaczył Szczepański.

W trakcie przebudowy obwodnicy zostaną zlikwidowane zostaną pasy awaryjne. Pojazdy uprzywilejowane, by dotrzeć na miejsce nieprzewidzianych zdarzeń będą korzystać z dróg, będących jednocześnie terenem budowy. Dlatego też kierowców obowiązuje bezwzględny zakaz wjeżdżania na plac budowy.

Autostrada Wielkopolska już rozpoczęła kampanię informacyjną dotyczącą utrudnień. Na punktach poboru opłat oraz na stacjach benzynowych kierowcy otrzymają ulotki o planowanych zmianach w ruchu, zainstalowane zostaną billboardy oraz znaki drogowe.

Poznański odcinek autostrady, pierwotnie liczący 13,3 km (od węzła Poznań Krzesiny do węzła Poznań Komorniki) został wybudowany w 2003 r. i przekazany przez GDDKiA spółce AW SA w utrzymanie. W 2012 r. dobudowano na obwodnicy miasta dwa skrajne węzły - Poznań Wschód i Poznań Zachód oraz włączono do autostrady dwie drogi ekspresowe - S5 i S11. Spowodowało to jednocześnie wzrost natężenia ruchu o ok. 10 tys. pojazdów na dobę. Obecnie obwodnicą przejeżdża ok. 65 tys. samochodów na dobę, co oznacza, że rocznie korzysta z niej 23 mln kierowców. Ten 25-km odcinek A2 jest bezpłatny.

- W 2013 roku Urząd Miasta Poznania ostatecznie zrezygnował z budowy trzeciej ramy miejskiej obwodnicy, co sprawiło, że ta część autostrady stałą się tak naprawdę arterią miasta. Dlatego Autostrada Wielkopolska już w tym samym roku rozpoczęła działania mające na celu rozbudowę tego odcinka obwodnicy - wyjaśniła Kwiatkowska.

Poszerzenie autostradowej obwodnicy Poznania to pierwsza w Polsce tak skomplikowana inwestycja prowadzona na autostradzie "pod ruchem". Zgodnie z wytycznymi inwestora, czyli spółki AW SA, wykonawca zobowiązał się do na czas robót utrzymać ruch na dwóch pasach w obu kierunkach z drobnymi wyjątkami. Ponadto rozbudowa jednocześnie będzie prowadzona etapami na odcinkach nie dłuższych niż 8 km.