Posłowie poinformowali, że do Sejmu ponownie został złożony projekt, który przewiduje obniżenie lub zawieszenie opłat za przejazd odcinkami autostrad, które są remontowane dłużej niż 30 dni.
Według wiceprezes PiS Beaty Szydło obecna umowa i aneksy do niej dotyczące A4 Katowice - Kraków umożliwiają koncesjonariuszowi wystąpienie do Skarbu Państwa, nawet po latach, o zwrot zarobków utraconych, jeśli ruch z autostrady przeniósłby się na inne, niepłatne drogi alternatywne.
- powiedziała Szydło.
Dodała, że .
Poseł Andrzej Adamczyk zaznaczył, że kiedy w grudniu 2009 roku koncesjonariusz podwyższał opłaty za przejazd odcinkiem Katowice-Kraków, ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapewniał wszystkich użytkowników, że zrobi wszystko, aby opłaty na tym właśnie odcinku były jak najniższe i zapowiedział powołanie zespołu, który miał przeanalizować możliwości renegocjacji umowy koncesyjnej.
Zdaniem Adamczyka autostrada A4 jest jedną z droższych europejskich autostrad - po podwyżce opłat od 1 marca kierowcy płacą 29 gr za przejechanie jednego kilometra. Jako przykład podał opłaty w innych krajach Unii: we Włoszech przejazd jednego kilometra autostrady kosztuje w przeliczeniu 23-28 groszy, w Chorwacji do 23 groszy, w Portugalii do 27 groszy.
- powiedział Adamczyk.
Szydło podkreśliła, że nie chodzi o całkowitą likwidację opłat na czas remontu.
- wyjaśniła. Dodała, że ten projekt ustawy czeka na skierowanie przez marszałek Sejmu do komisji.
Według Adamczyka Stalexport przedstawił resortowi transportu propozycję podpisania nowego aneksu, który dotyczy obniżki opłat dla motocyklistów na A4 Katowice - Kraków, ale jak mówił poseł, pozostała ona bez odpowiedzi.
- ocenił Adamczyk. Dodał, że tą sprawą zainteresuje sejmową komisję infrastruktury.
Rzecznik spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) Rafał Czechowski powiedział, że spółka prowadzi rozmowy z ministerstwem transportu dotyczące obniżenia opłat dla motocyklistów. - mówił Czechowski.
Rzecznik zwrócił uwagę, że państwo oddając autostradę w 1997 r. koncesjonariuszowi zobowiązało go do przeprowadzenia szeregu inwestycji do 2027 r.
- powiedział Czechowski.
Zaznaczył, że koncesjonariusz ma obowiązek ewentualnego dowiedzenia, że na skutek zmian w systemie drogowym rzeczywiście do takiej niekorzystnej dla niego zmiany doszło. - zaznaczył rzecznik SAM.
Podkreślił, że taki zapis umowy nie wynika z .