Dziennik Gazeta Prawana logo

Gotowi do bitwy!

17 grudnia 2008, 08:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gotowi do bitwy!
Inne
Ikona sportów motorowych zespół Repsol Mitsubishi Ralliart zakończył finalne przygotowania i testy do Rajdu Dakar 2009. Przed nimi najtrudniejszy maraton terenowy świata. Jedno jest pewne - to będzie zacięta i widowiskowa walka od startu do mety.

Skład zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart (RMR) to czwórka kierowców, którzy jeżdżą po bezdrożach dla japońskiej marki od 2005 roku. Na trasy Dakru 2009 wystartują Stephane Peterhansel (Francja), Luc Alphand (Francja), Joan Roma (Hiszpania) i Hiroshi Masuoka (Japonia). Jednak każdy z nich przesiądzie się z dzielnego pajero evolution na nową broń…

Przed ostatecznym starciem ekipa wzięła udział w sesjach treningów psycho-fizycznych. Nie obyło się bez motywacji psychologicznej. Zdaniem przedstawicieli zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart finalne testy sprzętu i załóg potwierdzają bardzo dobre zgranie, wysoką kondycję zawodników i wielkie możliwości sprzętu. Wszyscy są skoncentrowani na styczniowej walce.

"Wszystko przebiega zgodnie z założeniami, planowo odbyły się wszystkie treningi psycho-fizyczne i testy. Zadaniem ostatniego z nich było upewnienie się, że wszystko zostało przygotowane w należyty sposób i że jesteśmy w pełni gotowi do wystartowania w pierwszym odcinku specjalnym w Południowej Ameryce. Mamy nowy samochód na Dakar, ale mamy też wystarczająco dużo doświadczenia, by niczego w przygotowaniach nie pozostawiać kwestii przypadku. Nasze załogi spędziły tygodnie w warunkach symulujących duże wysokości, co pozwoli im szybko adoptować się do warunków, jakie czekają na nich na trasie. Polecą do Argentyny na tydzień przed startem, by uniknąć w czasie imprezy efektu jet-lag, a także by przystosować się do tamtejszych, letnich temperatur.” - , dyrektor zespołu Repsol Mitsubishi Ralliart

fr_mitsu3_120418a_512457.jpg

A oto jakie są nastroje w ekipie japońskiej marki:
"Pierwszy "shakedown" przydał się nam, by poczynić ostatnie korekty w ustawieniach elektroniki, skalibrować parę detali, takich choćby, jak wyświetlacze dla kierowców. Jeździliśmy po nawierzchni asfaltowej, gdzie auta były zupełnie czyste i mogliśmy dokonać kilku poprawek bez konieczności zmagania się z pokrywającym je błotem. Cztery samochody są identyczne i finałowy "shakedown" był ostatnią szansą na sprawdzenie kilku podzespołów i dał nam jeszcze dwa dni na wprowadzenie korekt przed ich wylotem do Ameryki Południowej." - , dyrektor techniczny RMR.

motorsport_mitsubis_127939a_627139.jpg

"Zarówno testy, jak i "shakedown" wypadły świetnie. To miłe uczucie wsiąść w całkiem nowy samochód, gdzie wszystko działa bez zarzutu. Nie mieliśmy najmniejszych kłopotów. Przejechałem zaledwie 5 czy 6 kilometrów, ale wciąż cieszę się z wyczucia tego samochodu. Pierwszą rzeczą jaką zauważasz, jest inny dźwięk silnika, ale jest mocny, ma ogromny moment obrotowy i świetnie się z nim jedzie.

Mam nadzieję, że ze swoim narciarskim doświadczeniem, będę najmniej cierpiał z powodu zmian wysokości - tak było podczas testów symulacyjnych. Spędziłem dwie doby na 3000 m nad poziomem morza i wszystko było OK” - .

motorsport_mitsubis_127935a_627003.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj