. Za kierownicą Neel Jani, były kierowca testowy Scuderia Toro Rosso. Gratka jest tym większa
bowiem odkąd w 1954 roku zaprzestano organizowania wyścigów F1 w Szwajcarii, żaden bolid nie pojawił się publicznie na ulicach tego kraju. Jani był pierwszym kierowcą Formuły 1, który
wystąpił przed swoimi rodakami po ponad 50-letniej przerwie.
>>>Lotnicza Formuła 1 zapiera dech
Nie był to wyścig Grand Prix, ale . Nie dość, że bolid zespołu Red Bull Racing był pierwszym pojazdem, który przejechał prawie 6-kilometrowy odcinek nowej drogi, to były to także pierwsze cztery kółka które pomknęły przez nowy tunel Islisberg.
Wrażenia? "" - podsumował swój przejazd Neel Jani.
, który na oczach mieszkańców rumuńskiej miejscowości Mamaia wykonał przejazd w centrum
miasta. Deszczowa aura nie przeszkodziła w imprezie, wręcz przeciwnie ułatwiła wykonanie kilku efektownych sztuczek - film to 5 minut wysokooktanowych popisów...
"Czułem się doskonale na trasie pokazu. Zwykle w kabinie nie dociera do mnie entuzjazm publiczności, ale tym razem czułem wyraźnie jego obecność" - powiedział Coulthard po
zakończeniu przejazdu. .