Dziennik Gazeta Prawana logo

Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A1. Kary posypią się też od policji

9 września 2020, 17:21
[aktualizacja 9 września 2020, 17:21]
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Mandat karny
<p>Mandat karny</p>/Shutterstock
Odcinkowy pomiar prędkości ma kontrolować kierowców na autostradzie A1. Do tego policja wyśle też grupy Speed w nieoznakowanych radiowozach. GDDKiA chce też objąć nowym nadzorem S2 i S8. "Odcinkowy pomiar prędkości jest panaceum na walkę z piratami drogowymi" – powiedział dziennik.pl Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.

Autostrada A1 w województwie łódzkim powiększa się o 64 km budowa prowadzona jest na odcinku od węzła Tuszyn do granicy z województwem śląskim. Nowy odcinek od pierwszych chwil powstaje "pod ruchem", co w ocenie GDDKiA stanowi bardzo duże wyzwanie głównie dla wykonawców robót.

Drogowcy narzekają, że jednym z najpoważniejszych problemów, z jakim od początku musieli się borykać, była prędkość. Kierowcy nagminnie łamali ograniczenia obecnie obowiązują tam limity od 50 km/h do 70 km/h A według zleconych przez jednego z wykonawców profesjonalnych badań aż 91 proc. samochodów przekracza dopuszczalną prędkość.

Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A1

zapowiada łódzki oddział GDDKiA. Co to oznacza dla kierowców?

Otóż drogowcy połączyli siły z policją i Inspekcją Transportu Drogowego. Stąd GDDKiA zapowiada, że docelowo, jeszcze w trakcie prowadzenia prac budowlanych, na przyszłej autostradzie A1 pomiędzy Tuszynem i Częstochową ma zostać wprowadzony odcinkowy pomiar prędkości (OPP). Do tego drogówka zapowiada wzmożone kontrole i grupy "Speed" na łowach. Mandaty posypią się lawinowo…

GDDKiA współpracuje dodatkowo z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego, aby OPP pojawił się też m.in. na S2 i S8 w Warszawie.

10 km/h mniej ratuje życie

powiedział dziennik.pl Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego. Jego zdaniem odcinkowy pomiar prędkości jest panaceum na walkę z takimi kierowcami.  

– powiedziała nam Julia Rachwalska, reprezentująca operatora systemu Yanosik.

policja-28180077.jpg
Policja

System bardziej bezwzględny niż fotoradary

Obecnie na każdym z już istniejących 30 odcinków dróg objętych OPP zainstalowano metalowe konstrukcje, a na nich kamery odczytujące numery rejestracyjne pojazdów (jeden zestaw na początku odcinka, drugi na końcu). Kiedy samochód lub motocykl opuści kontrolowany odcinek, system wyliczy jego średnią prędkość na całym dystansie na podstawie czasu przejazdu. Jeżeli trasa została pokonana zbyt szybko, kierowca zapłaci mandat. System funkcjonuje zatem odmiennie niż klasyczny fotoradar – chodzi o mierzenie prędkości na dłuższych odcinkach drogi, a nie punktowo.

9728637-odcinkowy-pomiar-predkosci.png
Odcinkowy pomiar prędkości

Jak Polacy szaleją na drogach?

GDDKiA twierdzi, że dwujezdniowe drogi z szerokimi pasami ruchu kuszą amatorów szybkiej jazdy. W sierpniu na nowym odcinku autostrady A2 między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim policjanci zatrzymali kierowcę jadącego z prędkością 225 km/h przy przepisowych 140 km/h. A na około 160-kilometrowym koncesyjnym odcinku A1 Rusocin-Nowa Wieś w 2018 roku aż 168 pojazdów osiągnęło maksymalną zarejestrowaną tam średnią prędkość 248 km/h! Według drogowców oznacza to, że chwilami prędkość mogła oscylować wokół 300 km/h.

W sierpniu na nowo otwartej jezdni budowanej jeszcze autostrady A1 między Tuszynem a Piotrkowem Trybunalskim kierowca pędził 189 km/h, przy czym na obowiązywało tam ograniczenie do 70 km/h w związku z trwającą jeszcze budową, a ruch tymczasowy odbywał się jedną jezdnią w obu kierunkach.

Kierowcy pod lupą drogowców 

GDDKiA do rejestrowania prędkości wykorzystuje stacje ciągłego pomiaru ruchu instalowane przy autostradach i drogach ekspresowych (aktualnie 73 stacje). Na odcinku drogi ekspresowej S3 między Gorzowem Wielkopolskim a Szczecinem w jednym z punktów urządzenie wykazało, że ponad 70 proc. kierujących przekroczyło limit, a 15 proc. jechało szybciej niż 147 km/h, przy czym maksymalna prędkość na drodze klasy "S" to 120 km/h.

policja-skoda-superb-28118504.jpg
Policja - Skoda Superb

Analiza ubiegłorocznych danych ze stacji pomiarowych przy autostradach pokazuje, że średnio około 80 proc. pojazdów o masie do 3,5 tony porusza się z prędkościami do 140 km/h. W ocenie drogowców oznacza to jednak, że średnio około 20 proc. tzw. pojazdów lekkich łamie dozwolony limit, przy czym większość (około 15 proc.) przekracza prędkość do 10 km/h. Szybsza jazda powyżej 150 km/h dotyczy około 6 proc. pojazdów.

Najwięcej pojazdów przekraczających prędkość notuje się na odcinku Sługocin-Modła między Poznaniem a Łodzią na autostradzie A2 (około 35-40 proc., w tym około 25 proc. do 10 km/h). Udział pojazdów poruszających się z przepisowo do 120 km/h wynosi tam średnio około 60 proc., czyli aż 40 proc. kierowców przekracza ograniczenie (w tym tylko około 15 proc. przekracza prędkość o 10 km/h).

wyjaśnia GDDKiA. Przykładowo na autostradzie A4 (Krapkowice - Kędzierzyn Koźle), w ciągu całego 2019 roku, zanotowano około 10 tys. pojazdów gnających powyżej 200 km/h, przy czym w ogólnej liczbie ponad 14 mln zarejestrowanych na tym odcinku, jest to odsetek stanowiący 0,06 proc.

1_97645008a3066f7cf7a22473bae51822500x333.jpg
Odcinkowy pomiar prędkości - nowe znaki pojawią się przy drogach

Polak pruje drogą ekspresową jak autostradą

Stacja pomiarowa w Prądach na autostradzie A4 (woj. podkarpackie) zarejestrowała w sierpniu 2019 r. 557 pojazdów, które jechały ponad 200 km/h. W tym samym miesiącu stacja w Marwicach na odcinku Jastrzębiec-Gorzów Wielkopolski już nie autostrady, a drogi ekspresowej S3, zarejestrowała pięciokrotnie więcej aut mających na liczniku przeszło 200 km/h.

– zauważa GDDKiA.

W 2019 roku na drogach krajowych doszło do 5600 wypadków drogowych. Zginęło w nich blisko 1000 osób, a 7110 zostało rannych. Dekadę wcześniej na sieci tras administrowanych przez GDDKiA odnotowano 8589 wypadków, blisko 1500 ofiar i 12 tys. rannych. Przez ostatnie 10 lat sieć dróg szybkiego ruchu zwiększyła się prawie trzykrotnie. Obecnie mamy nieml 4200 km dróg szybkiego ruchu, a w 2010 roku było ich niespełna 1,5 tys. km.

autostrada-a2-28157980.jpg
Autostrada A2

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj