Fotoradar CANARD zrobił zdjęcie białego Forda Mondeo poruszającego się z zawrotną prędkością drogą krajową nr 77. Kierowca miał na liczniku 209 km/h. Jechał w terenie zabudowanym, gdzie dopuszczalna prędkość maksymalna wynosi 60 km/h. Wykroczenie zostało zarejestrowane 1 maja.

Dziennik.pl sprawdził, co teraz grozi amatorowi zawrotnych prędkości...

– W postępowaniu mandatowym sprawcy wykroczenia, który przekroczył dopuszczalną prędkość o 51 km/h i więcej grozi grzywna w wysokości 500 zł, oraz do jego konta dopisane zostanie 10 pkt. karnych. Ponadto w przypadku kiedy do wykroczenia doszło w obszarze zabudowanym to prawo jazdy zostanie zatrzymane na 3 miesiące. W przypadku skierowania na sprawcę wniosku o ukaranie do sądu grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł – usłyszeliśmy w GITD.

Od 30 kwietnia do 5 maja 2019 roku system fotoradarowy Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego zarejestrował ponad 35 tysięcy naruszeń, o ponad 1500 przypadków więcej niż w 2018 r.

Najwięcej przekroczeń prędkości zarejestrował fotoradar w Miodnem zlokalizowany przy drodze krajowej numer 12 w powiecie zwoleńskim. Urządzenie zarejestrowało aż 636 przypadków naruszeń. Natomiast najwięcej naruszeń – 216 – zarejestrowano przez urządzenie do odcinkowego pomiaru prędkości 3 maja na odcinku Babigoszcz - Gniazdowo.

Poza kontrolą prędkości w trakcie długiego majowego weekendu inspektorzy sprawdzali również stan techniczny pojazdów, trzeźwość kierowców, czas ich pracy, weryfikowali uprawnienia kierowców oraz firm transportowych. ITD podczas majówki przeprowadziła blisko 2 tys. kontroli. Z powodu złego stanu technicznego pojazdów zatrzymano ok. 90 dowodów rejestracyjnych, kierowcy dostali w sumie ponad 730 mandatów, a wobec przewoźników wszczęto ponad 240 postępowań administracyjnych.