Właścicielka Fiata kryła kierowcę, który przekroczył jej autem dozwoloną prędkość. Uparcie odmawiała wskazania komu powierzyła samochód. Była przekonana, że przyjmując mandat zakończy temat. Jednak Główny Inspektorat Transportu Drogowego, który nadzoruje sieć fotoradarów Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, nie odpuścił kary sprawcy…
Krzywanice – w tej miejscowości można jechać 50 km/h. Jednak to właśnie tam fotoradar Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym uwiecznił kierowcę Fiata, który pędził 112 km/h. Do właściciela pojazdu skierowano wezwanie do wskazania osoby, która wówczas użytkowała samochód.
– informuje GITD, który jednak nie miał zamiaru odpuścić sprawy. dodają inspektorzy.
Kobieta mimo to nie pofatygowała się na "spotkanie". Napisała natomiast, że nie rozpoznaje twarzy osoby, która prowadziła pojazd w chwili zarejestrowania naruszenia. GITD spełnił jej życzenie – dostała 500 zł mandatu. Inspektorzy jednak się nie poddali, dalej drążyli temat by ustalić winnego przekroczenia prędkości.
– skwitował GITD.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|