Dziennik Gazeta Prawana logo

Skradzione Lamborghini z Dubaju już zadaje szyku w Warszawie

7 września 2018, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Skradzione Lamborghini z Dubaju już zadaje szyku w Warszawie
Instagram
Lamborghini aventador z Dubaju skradziony w trakcie transportu do Wielkiej Brytanii odnalazł się w Polsce. Stołeczna policja pod koniec sierpnia do sprawy zatrzymała już 29-letniego obywatela Nepalu. Teraz jak nieoficjalnie ustalił dziennik.pl właściciel odebrał swoje auto z parkingu Komendy Stołecznej Policji.

Lamborghini aventador na numerach rejestracyjnych z Dubaju opuściło już dozorowany parking Komendy Stołecznej Policji. Po samochód osobiście zgłosił się właściciel – wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych w KSP.

11390957-screenshot-20180906-145613.png
Słynne Lamborghini na tle Łazienek Królewskich

Chwilę po opuszczeniu bram luksusowy samochód widziano jak zadawał szyku w Warszawie m.in. pod pięciogwiazdkowym hotelem Intercontinental. Przypominamy, że właścicielem auta jest Abdullah Alfahim, influencer i celebryta ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Także on sam na Instagramie pochwalił się odzyskaniem lamborghini. Na jednym z ujęć widać, że w trakcie przejażdżki ekran wyświetla komunikat "fasten seatbelts", czyli "zapnij pasy".

11391481-aaa.jpg
Lans? A co z pasami?

Cała sprawa zaczęła się od tego, że Alfahim padł ofiarą oszusta, który na Instagramie założył fałszywe konto. Właściciel lamborghini umówił się z nim na przetransportowanie auta do Wielkiej Brytanii.

– powiedział Khaleej Times Alfahim, który ma zwyczaj zabierać ze sobą swoje auto na wakacje do Europy.

Próby skontaktowania się z "firmą" spełzły na niczym. Alfahim wreszcie zdał sobie sprawę, że jego lamborghini zostało skradzione. Zaalarmował Interpol, policję i ambasadę Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Londynie, które rozpoczęły poszukiwania auta.

Have a safe trip white bull....🇫🇷 #cannes #monaco #paris #London #dubai #westin #billionaire #bagatelle #beefbar #lacantine #cannes #novikov #nikkibeach #lamborghini #luisvuitton #lacantine #play #ksa #sttropez #sasscafe

Post udostępniony przez AF♠ (@a_alfahim)

Z pomocą przyszły media społecznościowe. W internecie pojawiły się zdjęcia i nagrania egzotycznego lamborghini… na lawecie w Warszawie. Wcześniej niezwykły transport bez przykrycia mogli zobaczyć kierowcy jadący autostradą A4.

– powiedział dziennik.pl mł. asp. Antoni Rzeczkowski z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Zarzuty dla Nepalczyka

– powiedziała dziennik.pl prokurator Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– dodała przedstawicielka prokuratury i podkreśliła, że śledztwo pozostaje w toku.

Alfahim uważa, że jego auto mogło być skradzione na zamówienie z Rosji.

skwitował Abdullah Alfahim.

Lamborghini aventador należące do Alfahima to model przerobiony przez firmę tuningową Oakley Design. Ten egzemplarz ma napęd jedynie na tylną oś, jest lżejszy o około 130 kg. Zmodyfikowany silnik V12 produkuje aż 760 KM. Eksperci taki motoryzacyjny rarytas wyceniają na ok. 3 mln zł, być może policja potraktowała go jak "zwykłe lambo".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj