Rządowe limity vs. rzeczywistość. Sprawdziłem ceny na stacjach Orlen, BP, Circle K, Amic i Auchan
Dziś, w poniedziałek, za benzynę 95 zapłacisz jeszcze maksymalnie 6,04 zł/l, a za diesla do 6,40 zł/l. Tak wynika z oficjalnego obwieszczenia, które obowiązuje już tylko do końca dnia. To oznacza, że rządowe limity cen poszły w górę w porównaniu z końcówką zeszłego tygodnia.
Zdjęcia, które zrobiłem dziś rano, potwierdzają jedno: Orlen, BP, Circle K, Amic czy Auchan na razie trzymają się wyznaczonych limitów, a nawet delikatnie schodzą poniżej tego sufitu. Tak wyglądają realne koszty tankowania tuż przed wtorkową zmianą cen:
- Benzyna 95: Na stacji Auchan kosztuje 5,68 zł/l i to najniższa cena w moim zestawieniu – wygląda niemal jak promocja. Orlen i BP trzymają się sztywnego maksimum na poziomie 6,04 zł/l. Amic zszedł o grosz niżej (6,03 zł/l), z kolei Circle K wyłamało się z klanu potentatów i oferuje "95-kę" za 5,97 zł/l.
- Diesel (ON): Stawki wahają się od 6,08 zł/l (Auchan), przez 6,33-6,37 zł/l (w zależności od lokalizacji stacji Circle K) oraz 6,36 zł/l (Amic), aż po 6,39 zł/l na stacjach BP.
- LPG: Autogaz kosztuje średnio od 3,69 zł/l (Amic) do 3,73 zł/l (Orlen).
Paliwo premium w cenie zwykłego. Ta okazja zniknie we wtorek
Podczas objazdu po stacjach zauważyłem wyjątkowo korzystną dla kierowców anomalię. Na stacjach sieci BP zwykły diesel oraz uszlachetniony Ultimate kosztowały dokładnie tyle samo: 6,43 zł/l. Taka okazja potrwa jednak tylko do końca poniedziałku. Ponieważ we wtorek wejdą w życie nowe ceny maksymalne Ministerstwa Energii, to najlepszy moment, by zalać do pełna paliwo wyższej jakości bez dopłacania.
Mogliśmy płacić nawet 25 groszy mniej. Paradoks tarczy
I tu dochodzimy do paradoksu, który obnaża najnowsza analiza biura Reflex. Na rynkach międzynarodowych ceny ropy i paliw realnie spadły – baryłka ropy zanotowała jednodniowy spadek w okolice 87 dolarów. Eksperci Reflexu stawiają sprawę jasno: Gdyby polski rząd utrzymał pakiet CPN na dotychczasowych zasadach, od wtorku ceny benzyny mogłyby spaść o 10-15 groszy na litrze, a diesla nawet o 25 groszy.
Jednak, globalne spadki cen stały się dla rządu idealnym pretekstem do wycofania wsparcia. – Zaczynają się realizować warunki, przy których minister energii zapowiadał stopniowe wycofywanie się z pakietu CPN – zauważają analitycy. – Czy zatem wystarczy jednodniowy spadek cen ropy w okolice 87 dolarów i kolejna zapowiedź porozumienia USA – Iran, aby w całości wycofać się z programu CPN? – stawiają pytanie.
Odpowiedź brzmi: Tak, wystarczyło. Z ustaleń PAP w Ministerstwie Finansów wynika, że na przedłużenie niższej akcyzy nie ma już szans. Od dzisiaj (15 czerwca) do końca miesiąca zostaje nam jedynie okrojona tarcza – obniżona stawka VAT z 23 do 8 proc. oraz dzienne limity cenowe wyznaczane przez ministra energii.
Tarcza pęka. Ministerstwo Finansów podjęło decyzję
Jak wyliczone ograniczenia przełożą się na rzeczywistość? Przed weekendem swoje prognozy opublikowali eksperci z e-petrol.pl. Zakładali oni, że w rozpoczynającym się tygodniu (15-21 czerwca) średnie stawki detaliczne powinny kształtować się następująco:
Rodzaj paliwa | Prognozowana cena min. | Prognozowana cena max. |
Benzyna 95 | 5,84 zł/l | 5,97 zł/l |
Diesel (ON) | 6,21 zł/l | 6,34 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,42 zł/l | 3,51 zł/l |
Ceny wystrzelą już od wtorku. Wyższa akcyza zmieni wszystko
Haczyk tkwi w tym, że te wyliczenia ujrzały światło dzienne przed ostateczną decyzją resortu finansów o ucięciu tarczy akcyzowej. Biuro Reflex potwierdza niekorzystny scenariusz: skoro przedłużenia pakietu w pełnej wersji nie będzie, już od wtorku 16 czerwca benzyna i diesel po prostu podrożeją. Przypomnijmy – powrót do starych zasad oznacza, że znika ulga wynosząca 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze ON.
Co ciekawe, w tym całym zamieszaniu pojawia się wyjątek. Kierowcy samochodów z instalacją gazową mogą zacierać ręce. Według prognoz Reflexu, w przypadku braku przedłużenia pakietu, na przekór benzynie i dieslowi, ceny LPG powinny spaść o około 6 groszy na litrze.
Premier Tusk stawia sprawę jasno: W wakacje pożegnamy tanie paliwo
Premier Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że w trakcie lata rząd całkowicie wygasi projekt osłonowy dla cen paliw.
– Myśmy zakładali, i z tego się wywiązaliśmy, że do lata będziemy dopłacać do tego, aby ceny paliw nie wystrzeliły w górę – i to zrealizowaliśmy. Mieliśmy najtańsze paliwo w Europie przez ten czas kryzysu, ale oczywiście ten projekt będziemy kończyli teraz, latem – poinformował szef rządu.
Jak dodał premier, nadzieję na wyhamowanie globalnych wzrostów cen ropy dają m.in. pierwsze informacje o postępie w rozmowach pokojowych na Bliskim Wschodzie i odblokowaniu funduszy przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jeśli globalna dyplomacja zadziała, ceny na światowych rynkach mają szansę wrócić do normy.
Od 1 lipca paliwo droższe o złotówkę?
Z początkiem wakacji kierowcy mogą spodziewać się drugiej, znacznie bardziej bolesnej fazy wygaszania programu CPN. Już 1 lipca 2026 roku stawka podatku VAT na paliwa wzrośnie z obecnych "promocyjnych" 8 proc. do standardowych 23 proc.
W praktyce oznacza to skokowy wzrost cen na stacjach: za litr benzyny 95 zapłacimy średnio o 83-85 groszy więcej, a w przypadku diesla podwyżka sięgnie nawet 90-95 groszy na litrze. Dla przeciętnego kierowcy tankującego do pełna bak o pojemności 45 litrów kalkulacja jest jasna – każdy pojedynczy rachunek wzrośnie o blisko 40 zł.