Światowa premiera Mercedesa w Polsce. Nowy GLA w centrum Warszawy
Mercedes pokochał Polskę. Zaczęło się od miliardowych inwestycji i budowy fabryki w Jaworze, a doskonałe wyniki sprzedaży sprawiły, że koncern ze Stuttgartu z jeszcze większą uwagą patrzy na nasz rynek. Efekt?
Niemiecki gigant po raz pierwszy w historii - odkąd Carl Benz 140 lat temu wynalazł samochód - zdecydował się na globalną premierę nowego modelu w Polsce. W cieniu Pałacu Kultury i Nauki przy placu Defilad w Warszawie zadebiutował nowy Mercedes GLA. Sprawdziłem na miejscu, na co mogą liczyć kierowcy…
Gwiazda z lat 70. w nowoczesnym wydaniu. Grill ma ponad 600 LED-ów
Nowy Mercedes GLA w metalizowanej czerwieni Patagonia i postawiony na 20-calowych kołach wygląda znakomicie. Teraz ten 4,4-metrowy SUV jest o 20 mm niższy, ma dłuższy rozstaw osi (+61 mm) oraz szerszy rozstaw tylnych kół (+31 mm), dzięki czemu zyskał znacznie bardziej sportowe proporcje w stylu coupe.
Największą uwagę przyciąga nowa, podświetlana osłona chłodnicy z aż 608 punktami świetlnymi otaczającymi centralną gwiazdę – to bezpośrednie nawiązanie do kultowych modeli z lat 60. i 70. Z przodu pojawił się też nowy wyróżnik: reflektory Multibeam LED z efekciarskimi światłami do jazdy dziennej w kształcie gwiazdy. Ten sam motyw powtórzono w tylnych lampach.
W nowym wnętrzu mogą być nie dwa, a trzy ekrany
Sercem kabiny jest MB.OS – zaawansowany system operacyjny oparty na sztucznej inteligencji, który spaja wszystkie funkcje pojazdu w jedną całość. Od multimediów i ustawień foteli po optymalizację ładowania – oprogramowanie stale analizuje nawyki kierowcy i dostosowuje się do nich w czasie rzeczywistym. Dzięki bezprzewodowym aktualizacjom OTA auto nie tylko zyskuje nowe funkcje, ale ma też stale aktualizowane zabezpieczenia.
Potężna moc obliczeniowa MB.OS pozwoliła na montaż efektownego kokpitu. W topowej specyfikacji na całą szerokość deski rozdzielczej rozciąga się MBUX Superscreen. Pod jedną szklaną taflą kryją się trzy ekrany: 10,25-calowe wskaźniki przed kierowcą, 14-calowy wyświetlacz centralny oraz osobny, 14-calowy ekran dla pasażera.
Wrażenie robi też panoramiczny dach Sky Control, który w ciągu kilkunastu milisekund segment po segmencie przyciemnia się lub rozjaśnia. W nocy potrafi stwarzać iluzję rozgwieżdżonego nieba – w szklaną taflę wtopiono 172 indywidualnie podświetlane gwiazdki.
Sprawdziłem: czy 186 cm wzrostu to problem?
Mam 186 cm wzrostu i bez problemu odnalazłem idealną pozycję za kierownicą. Fotele o szerokim zakresie regulacji potrafią masować, wentylować, podgrzewać i świetnie podpierają plecy. Na tylnej kanapie przestrzeni na nogi i nad głową jest tyle, że trudno uwierzyć, iż mówimy o aucie kompaktowym.
Dodatkowo, dzięki przesunięciu kół w same narożniki nadwozia, drzwi otwierają się bardzo szeroko, co ułatwia wsiadanie. Nowy GLA z powodzeniem sprawdzi się jako auto rodzinne.
Bagażnik pomieści 410 litrów – to o 70 l więcej niż w poprzedniku. Po złożeniu oparć przestrzeń rośnie do 1400 l. Pakowanie ułatwia elektrycznie sterowana klapa, a funkcjonalność podnoszą solidne haczyki, opaski cargo i podświetlenie LED. Dodatkowy, 107-litrowy schowek pod przednią maską (tzw. frunk) dostajemy w wersji elektrycznej. Do tego dochodzi wysoki limit nacisku na hak – 80 kg wystarczy, by bez stresu przewieźć dwa ciężkie rowery elektryczne.
Nowy Mercedes GLA ma 354 KM. Dwa silniki i napęd 4x4
Nowy GLA debiutuje najpierw jako elektryk, choć jeszcze przed końcem 2026 roku dołączą odmiany spalinowe. Na razie karty rozdaje napęd BEV. Podstawowy GLA 200 electric ma akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) o pojemności 58 kWh i silnik o mocy 224 KM.
Większy akumulator NMC (85 kWh) trafi do dwóch mocniejszych odmian. GLA 250+ electric oferuje 272 KM. Prawdziwym mocarzem jest jednak GLA 350 4MATIC z dwoma silnikami i napędem na cztery koła. 354 KM pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy – to poziom rezerwowany dotąd dla modeli AMG. Dociśnięcie gazu natychmiast wciska w fotel, a elastyczność przy wyprzedzaniu przypomina dynamikę mocnego motocykla.
10 minut ładowania daje 270 km zasięgu. Jak 800 V robi różnicę?
Nowy GLA potrafi pokonać ponad 657 km na jednym ładowaniu (to np. dystans z Krakowa do Gdańska bez zjeżdżania na ładowarkę). Kluczem do komfortu w trasie jest jednak architektura 800 V. Przy szczytowej mocy ładowania 320 kW wystarczy zaledwie 10 minut przy szybkiej ładowarce, żeby zyskać kolejne 270 km zasięgu.
Trasy planuje inteligentna nawigacja: analizuje ruch, pogodę oraz dostępność stacji, często proponując dwa krótkie postoje na ładowanie zamiast jednego długiego. Na początku 2027 roku gamę uzupełni jeszcze wariant z baterią NMC o pojemności 71 kWh.
Nie tylko elektryk. Benzynowy Mercedes GLA spali 5,5 l/100 km
Wielu polskich kierowców najbardziej zainteresuje jednak nowa miękka hybryda z instalacją 48 V. Zespół oparto na czterocylindrowym silniku 1.5 turbo połączonym z 8-biegową skrzynią dwusprzęgłową, w którą wbudowano silnik elektryczny o mocy 30 KM.
Do wyboru będą dwa warianty: GLA 200 (163 + 30 KM) oraz GLA 220 (190 + 30 KM) – oba dostępne z napędem na przód lub 4MATIC. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym ma wynosić ok. 5,5 l/100 km. Będzie to zasługą m.in. możliwości żeglowania z całkowicie wyłączonym silnikiem spalinowym, również przy prędkościach przekraczających 100 km/h.
Kiedy nowy Mercedes GLA pojawi się w Polsce?
Nowy Mercedes GLA wchodzi do sprzedaży 30 lipca – tego dnia poznamy oficjalne polskie cenniki. W Niemczech bazowy elektryczny GLA 200 electric startuje od kwoty 48 600 euro (ok. 210 tys. zł). Nadchodzące odmiany hybrydowe będą zauważalnie tańsze.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
