Nowy Mercedes Klasy C wjeżdża na rynek. W BMW zrobiło się gorąco
Mercedes Klasy C to wzór niemieckiego samochodu. Ponadczasowa i elegancka stylistyka, praktyczne wnętrze i świetne silniki spalinowe – to argumenty, które na przestrzeni dekad przyciągnęły miliony kierowców.
Teraz nowa Klasa C dopisuje do tej listy nowatorski napęd, przy którym 476-konny silnik 2.0 wstydliwie patrzy w ziemię. Nowe BMW serii 3 również niedługo cieszyło się swobodą – w Monachium zrobiło się gorąco. Ale po kolei…
Gwiazda z lat 70. w nowoczesnym wydaniu. Grill ma ponad 1000 LED-ów
Nowy Mercedes Klasy C zachowuje klasyczne proporcje, ale teraz znacznie bliżej mu do sedana w stylu coupe. Największą uwagę zwraca nowa, podświetlana osłona chłodnicy wyposażona w aż 1050 punktów świetlnych, które otaczają mercedesowską gwiazdę. W ten sposób Niemcy odwołują się do klasyków z lat 60. i 70. Z przodu znajdziemy jeszcze jeden nowy znak charakterystyczny: reflektory z efekciarskimi światłami LED do jazdy dziennej w kształcie gwiazdy.
Koniec z przyciskami. 40-calowy ekran Hyperscreen zmienia wszystko
Sercem kabiny nowego Mercedesa Klasy C jest MB.OS – zaawansowany system operacyjny oparty na sztucznej inteligencji, który spaja wszystkie kluczowe funkcje pojazdu w jedną, inteligentną całość. Od multimediów i zarządzania komfortem po optymalizację procesu ładowania – system nieustannie analizuje nawyki kierowcy, dostosowując się do jego preferencji w czasie rzeczywistym. Dzięki technologii bezprzewodowych aktualizacji OTA auto nie tylko zyskuje nowe funkcjonalności z biegiem czasu, ale pozostaje przy tym wyjątkowo odporne na cyberataki.
To właśnie potężna moc obliczeniowa MB.OS pozwoliła na wprowadzenie najbardziej spektakularnego kokpitu w historii Mercedesa. W topowej specyfikacji przed kierowcą i pasażerem rozciąga się jednolity, niemal 40-calowy panel Hyperscreen (39,1 cala, 99,3 cm długości), będący faktycznym wyświetlaczem, a nie – jak w przypadku uboższego wariantu Superscreen – zestawem ekranów ukrytych za wspólną szybą. Luksusowy charakter wnętrza dopełnia nastrojowe oświetlenie ambientowe, dach panoramiczny oraz "animacje wellness".
Twórcy nowej Klasy C chwalą się, że wszystkimi tymi dobrodziejstwami bez wyrzutów sumienia będą mogli cieszyć się również weganie. Oto niemiecki sedan może zostać wyposażony w pakiet wegański, czyli luksusowy zestaw materiałów wykończeniowych z certyfikatem The Vegan Society. W rezultacie Mercedes jest pierwszym producentem samochodów na świecie oferującym niezależnie certyfikowane wegańskie wnętrze.
Wnętrze nagrzewa się dwa razy szybciej
Nowy Mercedes klasy C zaskakuje także szybkością nagrzewania kabiny – nawet gdy na zewnątrz jest -7°C, automatyczna klimatyzacja zapewni komfortową temperaturę dwa razy szybciej niż we wcześniejszym modelu. Dzięki zmyślnej pompie ciepła, która jest w standardzie, auto zużywa na ogrzewanie o połowę mniej energii niż do tej pory.
Nowy napęd to nokaut mocnego silnika 2.0
Napęd? Nowa Klasa C debiutuje w wydaniu elektrycznym, choć wzorem modelu GLC Mercedes nie rezygnuje z tradycji i wkrótce uzupełni ofertę o wersje spalinowe. Na ten moment to jednak wariant BEV rozdaje karty – już na starcie nokautuje on osiągami 476-konny silnik 2.0 stosowany w poprzedniku (jednostkę uznano za najmocniejszą na świecie konstrukcję czterocylindrową). Jako pierwszy w salonach pojawi się wariant C 400 4MATIC z dwoma silnikami i napędem na cztery koła, generujący 490 KM. Imponująca moc idzie w parze z wydajnością: akumulator o pojemności 94 kWh obiecuje zasięg do nawet 762 km (WLTP).
Osiągi deklasują. Tak Mercedes wygrywa z czasem
Dynamika (0-100 km/h w 4 sekundy, prędkość maksymalna 210 km/h) to tylko wstęp do technologicznego popisu, jaki daje architektura 800 V. Dzięki niej i szczytowej mocy ładowania na poziomie 330 kW wystarczy zaledwie 10 minut przy ładowarce, by zyskać 325 km zasięgu. Dzięki temu nowa Klasa C może pokonać ponad 1000 km z tylko jednym krótkim postojem na ładowanie. To odpowiada np. trasie z Porto do Bordeaux (1006 km), z Bazylei do Barcelony (1036 km), czy z Berlina do Paryża (1054 km). Polskę można przejechać w całości i zostanie jeszcze 200-300 km zapasu.
Sprawę ułatwia inteligentny system nawigacji, który przejmuje na siebie rolę stratega – analizuje styl jazdy i dostępną infrastrukturę, planując postoje tak, by podróż trwała jak najkrócej. System często sugeruje dwa szybkie ładowania zamiast jednego długiego postoju. Całość dopełnia funkcja ładowania dwukierunkowego, dzięki której Klasa C staje się mobilnym bankiem energii, gotowym zasilić domową sieć w razie potrzeby. Co ważne dla fanów caravaningu, nowy elektryczny Mercedes może holować przyczepy o masie do 1,8 tony.
W 2027 roku gamę powiększą kolejne wersje z napędem na tył i 4x4 oraz różnymi wariantami baterii. Wśród nich będzie model z napędem na tył o zasięgu około 800 km.
Mercedes jak latający dywan. Rewolucja w hamowaniu i skrętna tylna oś
Układ hamulcowy One-Box w nowej Klasie C zapewnia wyjątkowo płynne, równomierne i pewne wytracanie prędkości – system idealnie integruje rekuperację z hamowaniem ciernym. Z kolei systemy MB.DRIVE to najwyższa klasa wsparcia kierowcy, której nie należy mylić ze zwykłym wspomaganiem kierownicy. Wykorzystują one potężny arsenał: aż 10 kamer zewnętrznych, 5 czujników radarowych oraz 12 czujników ultradźwiękowych. Wszystkie te komponenty spięto z wydajną jednostką sterującą, działającą w oparciu o system operacyjny MB.OS.
O komfort latającego dywanu zadba zawieszenie pneumatyczne rodem z Klasy S, co w przypadku ciężkiego samochodu elektrycznego ma kluczowe znaczenie. Układ jezdny uzupełnia skrętna tylna oś – kąt wychylenia do 4,5 stopnia zmniejsza średnicę zawracania o 90 cm, do 11,2 m.
Kiedy nowy Mercedes Klasy C pojawi się w Polsce?
Nowy Mercedes Klasy C w salonach pojawi się w trzecim kwartale 2026 r. Bliżej rynkowej premiery poznamy oficjalny cennik.