Dziennik Gazeta Prawana logo

Lamborghini z Dubaju skradzione i odnalezione w Polsce. Mamy NOWE INFORMACJE z prokuratury

22 sierpnia 2018, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lamborghini z Dubaju skradzione i odnalezione w Polsce. Mamy NOWE INFORMACJE z prokuratury
Instagram
Prokurator przedstawił zarzuty mężczyźnie, którego policja zatrzymała w Warszawie za kierownicą kradzionego lamborghini aventador na numerach rejestracyjnych z Dubaju. Śledczy wystąpili też z wnioskiem o areszt dla podejrzanego 29-letniego obywatela Nepalu.

Nabiera tempa sprawa kradzionego lamborghini aventador na numerach rejestracyjnych z Dubaju, które odzyskała warszawska policja. Z naszych informacji wynika, że zatrzymany za kierownicą tego auta 29-letni obywatel Nepalu usłyszał zarzuty.

– powiedziała dziennik.pl prokurator Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– dodała przedstawicielka prokuratury i podkreśliła, że śledztwo pozostaje w toku.

Jak informowaliśmy wcześniej 29-letniego obywatela Nepalu podejrzewanego o udział w kradzieży lamborghini na numerach rejestracyjnych z Dubaju zatrzymano na ulicy Połczyńskiej. Policja oszacowała, że samochód jest wart ok. 1,5 mln zł.

powiedział dziennik.pl mł. asp. Antoni Rzeczkowski z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Lamborghini warte fortunę i oszust

Egzotyczny samochód należy do Abdullaha Alfahim, influencera ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Celebryta padł ofiarą oszusta, który na Instagramie założył fałszywe konto. Właściciel lamborghini umówił się z nim na przetransportowanie auta do Wielkiej Brytanii.

powiedział Khaleej Times Alfahim, który ma zwyczaj zabierać ze sobą swoje auto na wakacje do Europy.

Próby skontaktowania się z "firmą" spełzły na niczym. Alfahim wreszcie zdał sobie sprawę, że jego lamborghini zostało skradzione. Zaalarmował Interpol, policję i ambasadę Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Londynie, które rozpoczęły poszukiwania auta.

Z pomocą przyszły media społecznościowe. W internecie pojawiły się zdjęcia i nagrania egzotycznego lamborghini… na lawecie w Warszawie. Wcześniej niezwykły transport bez przykrycia mogli zobaczyć kierowcy jadący autostradą A4.

Alfahim uważa, że jego auto mogło być skradzione na zamówienie z Rosji.

Lamborghini aventador należące do Alfahima to model przerobiony przez firmę tuningową Oakley Design. Ten egzemplarz ma napęd jedynie na tylną oś, jest lżejszy o około 130 kg. Zmodyfikowany silnik V12 produkuje aż 760 KM. Eksperci taki motoryzacyjny rarytas wyceniają na ok. 3 mln zł, być może policja potraktowała go jak "zwykłe lambo".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj