Toyota nową królową elektryków w Polsce. Mercedes został w tyle, Tesla płacze w poduszkę
Toyota została w Polsce nową królową samochodów elektrycznych – tylko w maju wypuściła na drogi 356 aut z napędem EV. Tym samym zostawiła w polu Mercedesa (224 szt.), BYD (203 szt.) i samą Teslę (184 szt.).
Co najciekawsze: dla konkurencji to może być dopiero początek kłopotów. Japończycy zdominowali polski rynek, mając w grze zaledwie połowę swojej docelowej gamy elektrycznej. Majowe wyniki osiągnęli, opierając ofertę wyłącznie na modelach C-HR oraz bZ4X. A na horyzoncie widać już dwa kolejne SUV-y – Urban Cruiser oraz bZ4X Touring. Ten drugi właśnie debiutuje w salonach. Sprawdziłem, na co dokładnie mogą liczyć kierowcy.
Nowa Toyota bZ4X Touring to SUV do zadań specjalnych. Bagażnik jak w Skodzie Superb
Toyota bZ4X Touring w nowym lakierze Brilliant Bronze może niektórym przypominać duże kombi zawieszone wyżej nad drogą. To jednak pełnokrwisty, duży SUV dla dużej rodziny. Większe gabaryty szczególnie dobrze widać, gdy spojrzy się na auto z boku. Nowy model powstał dzięki rozciągnięciu sylwetki standardowego bZ4X – bardziej praktyczna wersja nadwoziowa jest o 140 mm dłuższa (4830 mm) i o 25 mm wyższa (1670 mm).
Touring wygląda zdecydowanie lepiej od klasycznego bZ4X. Moim zdaniem pod względem codziennego użytkowania ten samochód ma też o niebo więcej sensu. Dodatkowe milimetry pozwoliły powiększyć bagażnik o 148 litrów, co daje przepastne 669 litrów pojemności pod elektrycznie sterowaną klapą. To o 155 litrów więcej niż w RAV4 (514 l) i niemal tyle, co w Skodzie Superb kombi. Tylne siedzenia, dzielone w proporcji 40:60, można szybko złożyć, zwiększając przestrzeń transportową do 1718 litrów.
Toyota bZ4X Touring zamiast RAV4? Wnętrze zaskakuje nie tylko stylem
Muszę przyznać, że z takimi gabarytami Touring z powodzeniem może stać się alternatywą dla RAV4. Szczególnie że elastyczność platformy e-TNGA pozwoliła inżynierom zaszaleć z planowaniem wnętrza. Duży rozstaw osi (2850 mm, czyli o 160 mm więcej niż w RAV4 i dokładnie tyle samo co w Highlanderze), akumulator schowany w podłodze oraz przesunięcie tablicy rozdzielczej do przodu przełożyły się na przestronność kabiny godną limuzyny Camry. Dystans między przednimi a tylnymi fotelami na wysokości bioder to aż jeden metr.
Ergonomia wnętrza wchodzi tu na zupełnie nowy poziom. Toyota postawiła na trzy rozwiązania, które idą pod prąd. Po pierwsze, przygotujcie się na to, że przed pasażerem nie znajdziecie tradycyjnego schowka – inżynierowie musieli go poświęcić na rzecz ogrzewania promiennikowego ukrytego w desce rozdzielczej. W zamian zastosowano świetny patent w tunelu środkowym: przepastny schowek otwiera się na obie strony, więc kierowca i pasażer mają do niego równie wygodny dostęp. A co z wyświetlaczem head-up? Toyota z niego zrezygnowała, ale tak sprytnie osadziła cyfrowe zegary, że wzrok naturalnie pada na nie bez odrywania oczu od drogi.
Poza tym znany z Lexusa 14-calowy ekran systemu multimedialnego jest standardem we wszystkich wersjach. Cieszą fizyczne pokrętła i przyciski do obsługi najpotrzebniejszych funkcji, takich jak klimatyzacja czy temperatura wnętrza. Pojawiła się też podwójna ładowarka indukcyjna do telefonów.
Gwarancja na 10 lat lub milion kilometrów. Japończycy idą na całość
bZ4X Touring skrywa w podłodze duży litowo-jonowy akumulator o pojemności 74,7 kWh brutto. To najnowsza bateria japońskiej marki chłodzona cieczą. Producent podkreśla, że stosuje ogniwa firmy Panasonic, które wyjątkowo dobrze opierają się degradacji i zostały przystosowane do ładowania w bardzo niskich temperaturach. Toyota jest tak pewna swojej technologii, że jako alternatywę dla standardowej ochrony (8 lat lub 160 000 km) oferuje program Battery Care. Zapewnia on gwarancję na 10 lat lub milion kilometrów. Nikt inny nie daje dziś takich warunków.
380 KM i 4,5 s do setki. Rodzinny SUV Toyoty jest szybszy niż GR Yaris
Napęd Toyoty bZ4X Touring wykorzystuje mniejszy i lżejszy układ e-Axle. Inżynierowie zastosowali tu nowe półprzewodniki z węglika krzemu (SiC), które są efektywniejsze i generują wyższą moc. Wariant z napędem na przednie koła osiąga 224 KM i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy, a jego zasięg wynosi do 591 km.
Prawdziwą bombą jest jednak najmocniejsza wersja z dodatkowym silnikiem przy tylnej osi (4x4). Na drodze wygląda niepozornie, ale jej przyspieszenie robi piorunujące wrażenie. Moc 380 KM czyni ten model najpotężniejszym obecnie autem japońskiej marki. Sprint od zera do setki w 4,5 sekundy to wynik ze świata samochodów sportowych – nawet narowisty GR Yaris zostaje w tyle (5,2 s).
Dociśnięcie gazu dosłownie wbija plecy w fotel i trzyma tak długo, dopóki nie odpuścimy. Elastyczność? Manewry wyprzedzania przypominają jazdę motocyklem – trzeba mocno trzymać kierownicę. Zużycie energii podczas testu w warunkach mieszanych wyniosło ok. 15,2 kWh/100 km. Tak oszczędne zapotrzebowanie na elektrony oznacza, że realny zasięg w okolicach 500 km jest jak najbardziej osiągalny. Do tego łopatkami przy kierownicy mogłem ustawić jeden z czterech poziomów rekuperacji. Lewa łopatka zwiększa siłę hamowania, prawa ją zmniejsza – prościej się nie da. Jak przystało na rodzinną rakietę, Toyota bZ4X Touring jest też gotowa na holowanie przyczep o masie do 1500 kg.
Szybkie ładowanie w 28 minut. Sprawdzone na stacji Ekoen
Nowy SUV Toyoty jest przystosowany do ładowania z mocą szczytową 150 kW, dzięki czemu auto uzupełnia energię od 10 do 80 proc. (SoC) w zaledwie 28 minut. Potwierdziły to moje analizy krzywych ładowania na hubie sieci Ekoen w Warszawie. Przetestowałem już dziesiątki elektryków i muszę przyznać, że krzywa w bZ4X jest zaskakująco stabilna. Funkcję podgrzewania akumulatora przed ładowaniem można aktywować ręcznie lub automatycznie, korzystając z nawigacji. Standardem jest ładowarka pokładowa o mocy 11 kW, a w wersji Executive auto otrzymuje osprzęt 22 kW.
Elektryczne 4x4 lepsze od mechanicznego? bZ4X Touring w terenie
Toyota bZ4X Touring z elektrycznym napędem 4x4 swoimi możliwościami w terenie zaskoczy większość klasycznych SUV-ów. Krótkie zwisy, duże koła i porządny prześwit na poziomie RAV4 przekładają się na świetny wykrzyż osi na wertepach. Kierowca ma do dyspozycji różne tryby systemu X-MODE dopasowane do jazdy po śniegu, błocie czy głębokim puchu (do 20 km/h), a także funkcję Grip Control do bardzo trudnych warunków (do 10 km/h).
Na mokrej nawierzchni Touring ze stałym napędem 4x4 X-MODE wystartuje pewniej i szybciej niż RAV4 wyposażona w układ dołączany komputerowo – i to mimo że elektryk waży o ponad 300 kg więcej. To zasługa m.in. mocniejszego silnika elektrycznego na tylnej osi.
Toyota bZ4X Touring | FWD | AWD |
|---|---|---|
Pojemność baterii (brutto, kWh) | 74,7 kWh | 74,7 kWh |
Zużycie energii WLTP (kWh/100 km) | 14 | 15,3 (18”)/16,6 (20”) |
Zasięg WLTP (km) | do 591 (18”) | do 528 (18”)/do 479 (20”) |
Moc (KM/kW) | 224/165 | 380/280 |
Moment obrotowy (Nm) | 269 | 269 (przód) + 269 (tył) |
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) | 7,3 | 4,5 |
Toyota bZ4X Touring tańsza niż RAV4? Cena to rynkowe zaskoczenie
Nowa Toyota bZ4X Touring w podstawowej wersji Style kosztuje od 199 900 zł (silnik 224 KM). To świetna cena za tak duże i nowoczesne auto – dla porównania, RAV4 2.5 Plug-in Hybrid jest droższa o 7700 zł (od 207 600 zł). Ceny wersji z napędem na cztery koła X-MODE zaczynają się od 216 900 zł. Wyposażenie obejmuje:
- światła Matrix LED,
- 18-calowe felgi aluminiowe z kołpakami aerodynamicznymi,
- tapicerkę materiałową z elementami skóry syntetycznej,
- 14-calowy wyświetlacz systemu multimedialnego Toyota Smart Connect+ z systemem kamer 360 stopni,
- pompę ciepła,
- dwustrefową klimatyzację automatyczną z technologią oczyszczania i nawilżania powietrza Nanoe-X,
- podgrzewane fotele i podgrzewaną kierownicę,
- przyciemniane szyby tylne,
- systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy Toyota T-MATE,
- dwie stacje indukcyjne do ładowania telefonu w konsoli centralnej,
- pokładowa ładowarka (AC) o mocy 11 kW.
Toyota bZ4X Touring Executive od 241 900 zł
Odmiana Executive jest dostępna wyłącznie z napędem na cztery koła 4x4 X-MODE (380 KM). Tak skonfigurowane auto to wydatek od 241 900 zł. Standard to:
- 20-calowe felgi,
- tapicerkę skórzaną w kolorze czarnym lub khaki (skóra syntetyczna),
- ładowarkę pokładową (AC) o mocy 22 kW,
- cyfrowe lusterko wsteczne,
- wentylowane fotele przednie z pamięcią ustawień siedzenia kierowcy,
- podgrzewane skrajne siedzenia tylnej kanapy,
- ogrzewanie promiennikowe dla pasażerów pierwszego rzędu,
- asystenta parkowania Toyota Teammate Advanced Park,
- system ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu pojazdu (FCTA),
- asystenta zmiany pasa ruchu (LCA),
- pakiet systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy Toyota T-MATE.
Do każdego auta producent daje trójfazowy kabel o długości 7,5 m do ładowania (Typ2) z pokrowcem, dywaniki welurowe, aluminiowe nakładki progowe i wykładzinę bagażnika. W salonie można zamówić również stację do ładowania Toyota HomeCharge, kompatybilną z domową instalacją elektryczną.