Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapomniany nowy fiat 125p czekał w szopie przez 30 lat. Znalezisko ceną ścina z nóg! MAMY ZDJĘCIA

13 listopada 2015, 06:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Fiat 125p
Fiat 125p/Michał Marchajski
W czasach świetności swej marki był jedynie sposobem na uzyskanie benzyny. Dziś, po 30 latach spędzonych na staniu w szopie, jest unikatem na skalę światową. Fiat 125p ma ledwie 226 km przebiegu, a jego kabina schowana jest pod folią niczym w aucie prosto z fabryki. "Samochód jest sprawny, silnik odpala bez żadnych problemów" - zapewnia w rozmowie z dziennik.pl Michał Marchajski, który niedawno wystawił go na sprzedaż. 

"Fiat 125p Niepowtarzalny, unikatowy egzemplarz. Fabrycznie nowy" - krzyczy ogłoszenie w jednym z największych serwisów aukcyjnych. Ciekawe, ile w tym prawdy? Jeden telefon i wszystko już wiemy…

Tomasz Sewastianowicz: Jest pan pasjonatem polskiej motoryzacji?

Michał Marchajski: Bez dwóch zdań, bardzo mnie to kręci. W garażu mam dwa fiaty 125p - ten, który jest na sprzedaż, to fabrycznie nowy samochód z 1983 roku. Drugi egzemplarz wyprodukowano w 1990 roku i ten wykorzystuję w swojej firmie jako auto ślubne i na inne okazje.

Fabrycznie nowy fiat 125p? Jakim cudem?

O aucie powiedział mi znajomy, który wypatrzył je w starym garażu. Pomarańczowy fiat 125p stał przykryty różnymi szmatami i gratami, zupełnie zapomniany. W moich rękach jest od dwóch lat.

8409485-fiat-125p.jpg
Fiat 125p

I nigdy go nie zarejestrowano… Dlaczego?

Za PRL auto służyło poprzednim właścicielom jako gwarancja otrzymywania kartek na paliwo. Jako że małżeństwo dwa razy wylosowało talon na auto, jeździli jednym, a na drugie tylko pobierali benzynę. Sami zaś prowadzili gospodarstwo rolne. 

Auto w szopie stało ponad 30 lat?

Tak. Samochód jest sprawny, silnik odpala bez żadnych problemów. Akurat ten fiat 125p jest wyjątkowy, ponieważ jest zupełnie nowy. Nie ma żadnych oznak użytkowania - folia na podłodze, lewarek zawinięty w papier, oryginalne opony. Co więcej, na nie których elementach są metki, a na felgach fabryczne stemple.

8410488-fiat-125p.jpg
Fiat 125p

Przebieg? Wyposażenie?

Licznik pokazuje 226 km. Rocznik 1983. Silnik 1500 ccm. Ten egzemplarz to tzw. wersja kryzysowa - nie ma nawet lusterka bocznego. Jednym z nietypowych dodatków jest za to fabrycznie założony autoalarm Unitry z plombą i kartą alarmową, co w tamtych latach było rarytasem. Mam nawet dokument potwierdzający jego zakup.

8409549-fiat-125p.jpg
Fiat 125p

Cena, jakiej pan żąda, nie jest najniższa...

Według wyceny rzeczoznawcy to auto to unikat, dlatego podniosłem cenę z 70 tys. zł na 100 tys. zł. To jest po prostu nowy samochód, który wygląda dokładnie tak, jak w dniu, w którym trafił w ręce pierwszego właściciela. Prawdopodobnie to jedyny taki model w Polsce znajdujący się w prywatnych rękach.

________

Przypominamy, że podstawą do rozpoczęcia produkcji fiata 125p na Żeraniu było podpisanie 22 grudnia 1965 roku umowy licencyjnej między włoskim koncernem motoryzacyjnym Fiat i centralą handlu zagranicznego Motoimport (reprezentującą polski przemysł motoryzacyjny). Na mocy umowy w Polsce miała rozpocząć się produkcja nowoczesnego samochodu klasy średniej, który miał zastąpić przestarzałe warszawy i syrenki. Pod względem technicznym duży fiat był połączeniem dwóch włoskich fiatów: nowoczesnego 125 i archaicznego 1300/1500.

Fiat 125p był produkowany w Polsce od końca listopada 1967 roku do ostatnich dni czerwca 1991 roku. Po wygaśnięciu licencji w 1983 roku nazwę zmieniono na FSO 125p. Łącznie powstało niemal 1,5 mln egzemplarzy, z tego ponad 874 tys. sztuk trafiło na eksport.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj