Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurski szalał pod nosem policji. "Z opon po tym hamowaniu nic nie zostało"

19 maja 2014, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kurski szalał pod nosem policji. "Z opon po tym hamowaniu nic nie zostało"
PAP
Europoseł Jacek Kurski nawywijał za kierownicą czarnego BMW. Tym razem polityk Solidarnej Polski i warszawska "jedynka" do Parlamentu Europejskiego był o włos od zdemolowania radiowozu policji…

Policjanci z warszawskiej drogówki na zielonym świetle wjeżdżają oznakowaną kią na pl. Trzech Krzyży. Nagle z boku dostrzegają rozpędzone bmw. Kierowca policyjnego radiowozu w ostatniej chwili do oporu wcisnął pedał hamulca.

- powiedział w rozmowie z gazeta.pl jeden z funkcjonariuszy. Do kraksy miało brakować centymetrów.

Po chwili okazało się, że za kierownicą czarnego BMW siedział europoseł Solidarnej Polski Jacek Kurski, warszawska "jedynka" tej partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego za tydzień. 

Zwykły kierowca za wjazd na skrzyżowanie przy czerwonym świetle dostałby 500 zł mandatu i 6 punktów karnych. Jednak nie parlamentarzysta, którego chroni immunitet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj