Dziennik.pl logo

Cupra zaszalała z ceną i stylem. Nowe auto dla ludu kosztuje znacznie mniej niż rywale

32 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Nowa Cupra Raval
Nowa Cupra Raval wjeżdża na polski rynek. Awangardowy styl wyróżnia ten samochód na ulicy, ale prawdziwa rewolucja kryje się w cenniku/CUPRA
Oficjalna premiera i ogromne zaskoczenie w cennikach. Nowa Cupra Raval Premiere Edition z silnikiem o mocy 135 KM wjeżdża na polski rynek z kwotą, która wprawi konkurencję z Francji i Chin w zakłopotanie. Miejski model hiszpańskiej marki jest świetnie wyposażony, a kosztuje tyle, co bazowy wariant i zapewnia genialne smaczki w kabinie. Sprawdziłem, na co dokładnie mogą liczyć kierowcy.

Nowa Cupra Raval wjeżdża do Polski. Liczba zamówień przebiła marzenia

Cupra to najmłodsza marka w koncernie VW, ale radzi sobie doskonale. Liczby mówią same za siebie: w pierwszym półroczu 2026 roku hiszpański producent dostarczył na rynek ponad 170 tys. samochodów, bijąc dotychczasowe rekordy firmy. Kluczową rolę odgrywają tu elektryki – ich dostawy wzrosły o ponad 7%, a w samym drugim kwartale tempo wzrostu przyspieszyło do 18,5%.

Prawdziwym hitem okazuje się jednak najnowsza Cupra Raval. Liczba zamówień dwukrotnie przebiła najśmielsze prognozy, czyniąc z tego modelu najbardziej udaną premierę w historii marki. Skąd ten fenomen?

Tak wygląda Cupra Raval. To hatchback w stylu prototypu

Raval przyciąga wzrok i – co rzadkie w branży – produkcyjna wersja niewiele różni się od odważnego prototypu. Na żywo 4-metrowa sylwetka w matowej zieleni Manganese wydaje się o rozmiar większa, niż jest w rzeczywistości. Samochód osadzono na szeroko rozstawionych, 19-calowych kołach, jakby w każdej chwili był gotów wbić się w zakręt.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ - reflektory Matrix LED to charakterystyczny detal hiszpańskiego auta/MACIEJ LUBCZYNSKI

Agresywnie zaprojektowany przód sprytnie maskuje kamerę i czujniki systemów wsparcia. Wyżej, tuż nad krawędzią maski, umieszczono podświetlane logo marki. Raval na świat patrzy przez charakterystycznie ukształtowane reflektory Matrix LED, które automatycznie dostosowują wiązkę do warunków na drodze. Zanim jednak zakręcą się koła, warto rozejrzeć się w środku…

Koniec z wielkim tabletem. Cupra wraca do fizycznych przycisków

Pierwsze zaskoczenie czeka jeszcze przed wejściem do kabiny – solidne, podświetlane klamki automatycznie wysuwają się z karoserii. To rozwiązanie niespotykane dotąd w żadnym seryjnym modelu Cupry, stworzone z myślą o jak najlepszej aerodynamice. Klamki można też odchylić mechanicznie, a ze względów bezpieczeństwa same wyskakują w razie wypadku lub przymarznięcia.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Wsiadam do środka. Solidny, głuchy dźwięk zamykanych drzwi dobrze świadczy o spasowaniu i wyciszeniu, a głęboko wyprofilowane, kubełkowe fotele Cupra Performance od razu pewnie trzymają ciało.

Szeroki, 12,9-calowy ekran centralny, umieszczony na jednej wysokości z cyfrowymi zegarami (10,25 cala), tworzy spójne i czytelne centrum dowodzenia. Kokpit pomyślano jako przestrzeń, w której do obsługi funkcji auta wystarczy niewielki ruch dłonią lub rzut oka.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Całość ma swój własny, wyrazisty styl, niespotykany dotąd w innych modelach hiszpańskiej marki. Od razu czuć, że wnętrze projektował człowiek z pomysłem, a nie algorytm – to nie jest kolejny bezduszny kokpit znany z wielu chińskich aut, gdzie po prostu przykręcono wielki tablet na środku pustej deski.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Co istotne dla wygody obsługi, Cupra nie zrezygnowała z klasyki: za sterowanie audio, klimatyzacją czy ogrzewaniem odpowiadają podświetlane, fizyczne przełączniki. Znajdziemy je również w zasięgu palców na spłaszczonej u dołu kierownicy z łopatkami do regulacji siły rekuperacji.

Ciekawym smaczkiem jest projektor wbudowany w deskę rozdzielczą, który wyświetla animacje bezpośrednio na panelach drzwi. Czy to cokolwiek daje? W praktyce nic, ale żaden inny samochód w tej klasie nie ma podobnego bajeru – ogromny plus za pomysł i odwagę.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Rozmiar Ibizy, ale przestronność Formentora. W kabinie miejsca nie zabraknie

Mimo miejskich wymiarów (4 m długości, 1,8 m szerokości i 1,5 m wysokości) Raval zaskakuje przestronnością. Kluczem do sukcesu jest tu rozstaw osi wynoszący aż 2,6 m – czyli dokładnie tyle, ile w znacznie większym Formentorze. W efekcie auto oferuje w środku warunki znane dotąd z wyższego segmentu kompaktów. Przy moich 186 cm wzrostu od razu znalazłem idealną pozycję za kierownicą.

A jak wypadł drugi rząd? Miejsca na nogi oraz nad głową jest tyle, że łatwo zapomnieć, iż to wciąż segment B. Co więcej, dzięki wypchnięciu kół na rogi karoserii udało się zaprojektować wyjątkowo szeroki otwór drzwiowy. Efekt? Do tyłu wsiada się niezwykle wygodnie, bez zbędnej gimnastyki.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Większy bagażnik niż w Golfie: Cupra wygrywa aż o 60 litrów

Raval oferuje jeden z największych bagażników w swojej klasie – to aż 441 litrów ustawnej przestrzeni. Żeby uzmysłowić sobie tę różnicę: większy przecież Volkswagen Golf mieści 381 litrów. Cupra wygrywa z nim zatem o 60 litrów (to także o 86 litrów więcej niż w Seacie Ibiza i wynik niebezpiecznie bliski znacznie większemu Formentorowi).

Pod podwójną podłogą wygospodarowano głęboki schowek, który bez problemu pomieści np. dwie skrzynki z napojami, a załadunek ułatwia elektrycznie sterowana klapa. Całość uzupełniają solidne haczyki na torby, uchwyty cargo zapobiegające przesuwaniu bagażu oraz lampki LED. Praktycznych skrytek i kieszeni nie brakuje zresztą w całej kabinie.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Koniec z bębnami z tyłu. Raval ma nawet 226 KM

Raval bazuje na zmodyfikowanej platformie MEB+, stworzonej z myślą o miejskich elektrykach. Najważniejsza zmiana? W przeciwieństwie do większych aut z tej rodziny, napęd trafia tu na przednią oś. Co więcej, inżynierowie wreszcie zrezygnowali z bębnów na tylnej osi – Raval ma tarcze hamulcowe na wszystkich czterech kołach, czym mocno wyróżnia się na tle reszty koncernu (w większych elektrykach Grupy VW z tyłu są bębny).

Pod względem dynamiki nikt nie powinien narzekać. Cupra Raval wjeżdża w trzech standardowych wariantach mocy: 116 KM, 135 KM oraz 211 KM.

Największe emocje zapewni sportowa wersja VZ (od hiszpańskiego Veloz, czyli szybki). Z silnikiem o mocy 226 KM przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy. Na pokładzie tej odmiany znajdziemy m.in. adaptacyjne zawieszenie DCC Sport, elektroniczną szperę, tryb ESC Off oraz procedurę E-Launch, czyli sekwencję oświetlenia i dźwięku imitującą start bolidu Formuły E.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Od 300 do 450 km zasięgu. Ładowanie zajmie tylko 23 minuty

Możliwości Ravala zależą od wybranego akumulatora. Cupra oferuje dwie zupełnie różne technologie chemiczne ogniw:

  • Bateria LFP (litowo-żelazowo-fosforanowa) o pojemności 37 kWh netto: Trafia do bazowych odmian o mocy 116 KM i 135 KM. Można ją ładować prądem stałym (DC) z mocą do 88 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. trwa około 23 minut, a maksymalny zasięg wynosi do 300 km (norma WLTP).
  • Bateria NMC (niklowo-manganowo-kobaltowa) o pojemności 52 kWh netto: Zarezerwowana dla mocniejszych wariantów (211 KM oraz 226 KM w wersji VZ). Tutaj moc ładowania rośnie do 105 kW – uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje niespełna 24 minuty, za to zasięg na jednym ładowaniu sięga aż 450 km.

Koniec z zależnością od Chin. Akumulatory PowerCo powstają w Europie

Większy akumulator (52 kWh) to nowość technologiczna koncernu, wykonana w architekturze Cell-to-Pack. Co to oznacza w praktyce? Inżynierowie zrezygnowali z osobnych obudów dla modułów, łącząc ogniwa bezpośrednio w jeden pakiet. Taki zabieg pozwala wyraźnie obniżyć masę, zmniejszyć gabaryty i zredukować koszty. Efekt? Gęstość energii wzrosła o około 10 proc.

Nowe, ustandaryzowane ogniwo PowerCo osiąga gęstość energii na poziomie 660 Wh/l, co stawia je w ścisłej czołówce aut dla masowego odbiorcy. Co ważne, Volkswagen wyraźnie zmniejsza tu zależność od azjatyckich dostawców – produkcja ogniw odbywa się w europejskich gigafabrykach w niemieckim Salzgitter i hiszpańskiej Walencji. Z Europy pochodzą również kluczowe komponenty, w tym materiały katodowe.

Cupra Raval oferuje także dwukierunkowe ładowanie, stając się mobilnym bankiem energii. Samochód potrafi nie tylko pobierać prąd, ale też w razie potrzeby oddać jego nadmiar do domowej instalacji (V2H) lub zasilać zewnętrzne urządzenia (V2L) – na przykład podczas weekendowych wypadów za miasto.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI
Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Ile kosztuje Cupra Raval? Ta cena zmiata z planszy, konkurencja ma problem

Nowa Cupra Raval kosztuje od 99 900 zł (akumulator 37 kWh i silnik 116 KM). Prawdziwym ciosem dla konkurencji i gratką dla kierowców będzie jednak limitowana wersja Premiere Edition – ma bogatsze wyposażenie, mocniejszy napęd (135 KM) i została wyceniona na dokładnie tę samą kwotę. To tyle, ile trzeba dać za bliźniaczego VW ID. Polo czy konkurencyjną Kię EV2, oraz mniej niż za Citroëna e-C3 (107 950 zł). Dla porównania: BYD Dolphin kosztuje co prawda od 97 700 zł, ale oferuje tylko 88 KM, z kolei Renault 5 E-Tech startuje od ok. 121 500 zł. Hiszpańska propozycja pod względem relacji ceny do parametrów po prostu rozbija bank.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Będzie rynkowy hit? Moim zdaniem: Cupra stworzyła "samochód dla ludu" na miarę naszych czasów

Na rynku zdominowanym przez wielkie, ciężkie SUV-y od dawna brakowało poręcznego, miejskiego samochodu z charakterem. Model Hiszpanów daje kierowcom dokładnie to, na co czekali: świetny design, nowoczesne technologie i bardzo solidny zasięg (450 km w wyższych specyfikacjach). Przy tak agresywnie skalkulowanej cenie najtańsza elektryczna Cupra może dla wielu stać się pierwszą w pełni realną alternatywą dla tradycyjnych aut spalinowych.

Bazowa odmiana Ravala pojawi się w polskich salonach od września 2026 roku. Dobra wiadomość jest jednak taka, że już teraz można zamawiać znacznie lepiej wyposażone i mocniejsze wersje premierowe.

Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI

Cztery wersje premierowe na początek. Będziesz miał ciężki wybór

  • Cupra Raval Premiere Edition (od 99 900 zł): silnik 135 KM, akumulator 37 kWh i zasięg ok. 328 km. Kosztuje dokładnie tyle, co wariant bazowy, a na liście wyposażenia ma m.in. 18-calowe felgi aluminiowe Defier, reflektory Full LED i sportowe fotele.
  • Cupra Raval Plus (od 113 900 zł): pod karoserią skrywa ten sam zestaw (135 KM, 37 kWh), ale zapewnia bogatszy standard wykończenia.
  • Cupra Raval Endurance (od 142 900 zł): to już 211 KM i ponad 440 km zasięgu z większego akumulatora 52 kWh. Auto oferuje m.in. sportowe zawieszenie, 18-calowe felgi Defier, sportowe fotele oraz asystenta wjazdu na skrzyżowanie Front Traffic Assist.
  • Cupra Raval VZ (od 155 200 zł): najmocniejsza i najszybsza odmiana o mocy 226 KM. W standardzie dostaje m.in. 19-calowe felgi Rebel, fotele Cup-Bucket i reflektory Matrix LED.

Producent przygotował również opcje finansowania w ramach CUPRA Financial Services. W leasingu jak abonament (przy 10 proc. wpłaty własnej, umowie na 48 miesięcy i rocznym limicie 10 tys. km) miesięczna rata netto wynosi od 973 zł za wersję Raval Plus, 1393 zł za odmianę Endurance oraz 1571 zł za topowy wariant VZ. Z kolei w ramach Kredytu Klasycznego 3x0% zakup jest możliwy bez opłaty wstępnej, bez prowizji i z oprocentowaniem 0 proc.

Nowa Cupra Raval
Nowa Cupra Raval/guillem hernandez
Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI
Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI
Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI
Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI
Cupra Raval VZ
Cupra Raval VZ/MACIEJ LUBCZYNSKI
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj