Byłem rano na stacjach. Oto co zastałem na Orlenie, BP i w Auchan
Dziś benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,41 zł/l, za benzynę 98 zapłacisz 7,20 zł/l, a za diesla do 7,37 zł/l. To efekt nowego obwieszczenia ministra energii, które obowiązuje do końca dnia w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN) uruchomionego na ostatnie dwa tygodnie wakacji.
Zdjęcia, które zrobiłem rano na stacjach największych sieci w Polsce, potwierdzają jedno: Orlen, Circle K, BP i Amic do ostatniej złotówki wykorzystują rządowe limity. Tak wyglądają stawki dla kierowców tuż przed zmianą cen na środę:
- Benzyna 95: Najtańsza jest na stacji Auchan i kosztuje 6,28 zł/l, czyli o 13 groszy taniej niż cena maksymalna ustalona przez rząd. Za to stacje koncernów bez skrupułów trzymają maksymalny poziom – Orlen, Circle K, BP i Amic umówiły się na jednakową, maksymalną stawkę 6,41 zł/l.
- Diesel (ON): Olej napędowy w maksymalnej cenie 7,37 zł/l sprzedaje BP i Circle K. Nieznacznie taniej można zatankować na stacjach Orlenu i Amic – tam cenę ustalono na poziomie 7,34 zł/l. Auchan ze stawką 7,18 zł/l jest aż o 19 groszy poniżej rządowej ceny maksymalnej.
- LPG: Autogaz kosztuje średnio od 3,03 do 3,09 zł/l (najdrożej na Orlenie).
Anomalia na dystrybutorach. Lepsze paliwo kupisz w cenie zwykłego tylko do końca dnia
Podczas wizyty na stacjach zauważyłem korzystną anomalię, która pojawiła się już przy poprzedniej edycji programu CPN. Na Circle K zwykła benzyna 95 i uszlachetniona milesPlus kosztują dokładnie tyle samo (6,41 zł/l). Identycznie jest z dieslem – wersję standardową oraz premium zatankujesz za 7,37 zł/l.
Podobną sytuację zastałem na BP z dieslem Ultimate i klasycznym ON (również po 7,37 zł/l). W przypadku Orlenu i Amic różnica w cenie między lepszym a zwykłym dieslem wynosi jedynie 3 grosze (odpowiednio 7,37 zł/l i 7,34 zł/l). Taka okazja potrwa jeszcze przez cały wtorek, bo od środy wejdą w życie nowe stawki. Warto wykorzystać ten moment i zalać paliwo premium bez żadnej dopłaty.
Idą podwyżki na stacjach. Oto ile benzyna i diesel będą kosztować od środy
Przed nami podwyżki. Choć rządowy pakiet CPN chroni przed wielkimi skokami, to rynek rządzi się własnymi prawami. Z prognozy analityków e-petrol wynika, że benzyna i diesel zdrożeją w tym tygodniu o około 5-6 groszy na litrze w stosunku do dzisiejszych cen. Jedynym światełkiem w tunelu pozostaje LPG, który jako jedyny może jeszcze potanieć, choć realne stawki na stacjach bywają wyższe.
Paliwo | Nowa prognoza e-petrol.pl | Prognoza biura Reflex (ważna do 21 sierpnia) | Realne ceny na stacjach |
Benzyna 95 | 6,35-6,47 zł/l | 6,14 zł/l | 6,28-6,41 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Orlen, Circle K, BP, Amic) |
Olej napędowy (ON) | 7,29-7,42 zł/l | 7,37 zł/l | 7,18-7,37 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: BP i Circle K) |
Autogaz (LPG) | 2,88-2,96 zł/l | 3,02 zł/l | 3,03-3,09 zł/l (najtaniej: BP; najdrożej: Circle K) |
Widmo braków na stacjach i miliony kary. Minister wysyła KAS na kontrole
Wprowadzenie pakietu CPN i rządowej ceny maksymalnej natychmiast wywołały obawy o braki paliwa. Minister energii Miłosz Motyka ucina te spekulacje:
– Mamy odpowiednie kontrakty i nie ma planów uruchamiania rezerw strategicznych. Paliwa w Polsce nie zabraknie, a tzw. turystyka paliwowa przy granicach w żaden sposób nie zagrozi dostępności na stacjach – zapewnił szef resortu energii.
Mechanizm ma działać bezawaryjnie: resort energii codziennie będzie pobierał dane hurtowe od pięciu największych dostawców w kraju i na tej podstawie wyznaczał maksymalną stawkę detaliczną na kolejny dzień. Nad przestrzeganiem limitów ma czuwać Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Dla stacji, które próbowałyby ominąć rządowy sufit cenowy, przewidziano karę do 1 mln zł.
Prezes Orlenu sięga po klocki Lego i ostrzega przed powtórką z kryzysu
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara w nagraniu opublikowanym w serwisie X posłużył się klockami Lego, by wyjaśnić, dlaczego koncern nie obniżył cen wcześniej. Powód? Aż jedną trzecią zużywanego w Polsce diesla musimy sprowadzać z zagranicy po stawkach światowych, które w ostatnich miesiącach wzrosły o 50-60 proc. Gdyby Orlen samowolnie obniżył ceny w kraju, importerom przestałoby się opłacać sprowadzanie paliwa.
– W Polsce zabrakłoby około 30 proc. potrzebnego nam diesla. A zaraz potem doszłoby do eksportu spekulacyjnego. Eksporterzy hurtowo kupowaliby tańsze paliwo w Polsce, żeby sprzedać je za granicą. Na polskich stacjach doszłoby do powtórki z kryzysu paliwowego przed wyborami w 2023 roku – przestrzegł Fąfara.
Kierowcy mają czas do 31 sierpnia. Tyle zapłacimy za benzynę i diesla we wrześniu
Sierpniowa ulga dla kierowców potrwa do 31 sierpnia. Przywrócenie 8-proc. stawki VAT (zamiast 23 proc.) na ten krótki okres ma kosztować budżet państwa ponad pół miliarda złotych.
Sprawa tarczy błyskawicznie wywołała jednak ostry spór na szczycie władzy. Premier Donald Tusk we wpisie na platformie X bezpośrednio wskazał prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu, że to przez niego niższe ceny nie zostaną z nami na dłużej.
– Byłyby jeszcze niższe i do końca 2026 roku, gdyby nie prezydent Karol Nawrocki. Stanął po stronie koncernów paliwowych, które osiągają rekordowe zyski, nie po stronie ludzi – napisał szef rządu, podkreślając, że dzięki decyzji gabinetu paliwa staniały o ponad 10 proc.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
