Prezydent podjął decyzję: Oczekuję natychmiastowych obniżek
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. W orędziu telewizyjnym zażądał natychmiastowego obniżenia cen na stacjach paliw do poziomu zapowiadanego w kampanii wyborczej. Jego zdaniem strona rządowa liczyła na weto, które pozwoliłoby utrzymać dotychczasowe przychody.
– Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – oświadczył Karol Nawrocki.
Prezydent sformułował oczekiwania wobec rządu:
- Natychmiastowy spadek cen: Obniżki na stacjach paliw mają nastąpić bez zbędnej zwłoki.
- Powrót do obietnic z kampanii: Ceny paliw mają osiągnąć poziom deklarowany Polakom przed wyborami.
- Pełne przeznaczenie środków: Każda złotówka pozyskana z nadmiarowych zysków koncernów paliwowych musi zostać wydana wyłącznie na obniżenie cen na dystrybutorach.
Szybka riposta rządu: Ceny będą niższe w przyszłym tygodniu
Na deklarację prezydenta błyskawicznie odpowiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas konferencji prasowej w USA. Szef resortu zapowiedział natychmiastowe działania po stronie rządowej, jednocześnie zarzucając prezydentowi celowe opóźnianie całej procedury.
– Prezydent zupełnie niepotrzebnie zwlekał wiele, wiele tygodni z podpisaniem ustawy. Gdyby zrobił to znacznie wcześniej, ceny na stacjach benzynowych byłyby już od dawna niższe. Prezydent zachował się wcześniej nieodpowiedzialnie – skomentował Andrzej Domański.
Minister podał jednak konkretny termin reakcji rządu: – Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, zostanie opublikowana i natychmiast przystąpimy do kolejnych kroków. Podpiszemy rozporządzenie. W przyszłym tygodniu ceny na stacjach benzynowych w Polsce będą w końcu niższe – oświadczył szef resortu finansów.
Zwykłe paliwo jest już droższe niż premium. Oto co zastałem na Orlenie, BP i w marketach
Podpis prezydenta pojawił się w momencie, gdy stawki w detalu osiągnęły historyczne rekordy. Ropa Brent na światowych giełdach przekroczyła 107 dolarów za baryłkę z powodu braku postępów w rozmowach USA z Iranem oraz 7-miesięcznego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Mój objazd stacji paliw pokazuje skalę problemu – benzyna 95 i olej napędowy przebiły poziomy odpowiednio 8 i 9 zł. Co ciekawe, stacje przysklepowe przestały mocno odbiegać cenowo od dużych sieci. Carrefour z ceną 9,19 zł za litr diesla okazał się droższy niż uszlachetniony ON premium na stacji BP.
Aktualne ceny na dystrybutorach:
- Benzyna 95: Litr najpopularniejszego paliwa kosztuje 8,19 zł na stacjach Orlen, Circle K, MOL, Shell oraz Amic. Na BP zapłacimy 8,14 zł, a Carrefour trzyma 8,09 zł/l. Zdecydowanie poniżej progu 8 zł broni się jedynie Auchan (7,80 zł/l).
- Olej napędowy (ON): Za zwykły diesel płacimy tyle, ile do niedawna za paliwa premium. Carrefour przebił rynek stawką 9,19 zł/l. Poziom 9,14 zł/l jednogłośnie wprowadziły Orlen, BP, Circle K, MOL, Shell i Amic. Poniżej 9 zł trzyma się wyłącznie Auchan (8,98 zł/l).
- Autogaz (LPG): Na Circle K litr kosztuje 3,25 zł, na BP – 3,27 zł, a na stacjach Amic i Carrefour – 3,29 zł. Najdroższy okazał się Orlen z ceną 3,49 zł/l.
- Rekordziści paliw premium: Shell prowadzi w tym wyścigu – V-Power Diesel kosztuje aż 9,74 zł/l (kwestia czasu, gdy pęknie 10 zł), a V-Power Racing 9,67 zł/l. Na Circle K za diesla miles+ zapłacimy 9,54 zł/l, MOL wycenił EVO Diesel na 9,44 zł/l, Orlen sprzedaje Verva Diesel po 9,39 zł/l, a Amic Pro ON kosztuje 9,34 zł/l.
Anomalia na BP: Podczas mojego objazdu wyłapałem niespodziankę – na stacjach BP tradycyjny diesel oraz uszlachetniony Ultimate Diesel zostały wycenione dokładnie tak samo (9,14 zł/l).
Raporty analityków trafiły do kosza. Ceny na pylonach rosną z godziny na godzinę
Tempo podwyżek jest ekspresowe. Tylko w tym tygodniu benzyna 95 zdrożała średnio o 20 groszy, diesel skoczył o 16 groszy, a autogaz o 8 groszy.
Paliwo | Prawdziwe ceny na stacjach (stan z rana) | Nowa prognoza e-petrol.pl (od 1 października) | Raport biura Reflex |
Benzyna 95 | 7,80-8,19 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Orlen, Circle K, MOL, Shell i Amic) | 8,19 zł/l (+20 gr) | 7,97 zł/l |
Olej napędowy (ON) | 8,98-9,19 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Carrefour) | 9,14 zł/l (+16 gr) | 9,00 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,25-3,49 zł/l (najtaniej: Circle K; najdrożej: Orlen) | 3,22 zł/l (+8 gr) | 3,29 zł/l (+10 gr) |
Orlen ścina ceny w hurcie, a kierowcy płaczą i płacą drożej. Właściciele stacji robią jedno
Z hurtowni płyną tymczasem sygnały o pierwszych obniżkach. Orlen ściął hurtową cenę benzyny 95 o 12 groszy, a diesla o 11 groszy na litrze. Oba paliwa są obecnie w hurcie najtańsze od ponad dwóch tygodni – w porównaniu do szczytu notowań sprzed kilkunastu dni benzyna potaniała w hurtowym cenniku aż o 34 grosze, a olej napędowy o 31 groszy na litrze.
Dlaczego kierowcy nie widzą tych obniżek na pylonach? Eksperci nie pozostawiają złudzeń: cudu przy dystrybutorach nie będzie. Właściciele stacji wykorzystują obniżki w hurtowniach nie do ścinania cen dla tankujących paliwo, ale do odbudowania własnych marż. Przez ostatnie tygodnie sprzedaż diesla odbywała się przy marży bliskiej zera, a momentami wręcz ujemnej – stacje dopłacały do biznesu.
Nowa paliwowa mapa Polski. Tylko jeden region broni się przed podwyżkami
Lokalne różnice na stacjach dobrze widać na nowej paliwowej mapie Polski przygotowanej przez ekspertów e-petrol.pl. Wyraźnie zarysował się na niej podział na regiony skrajnie drogie i nieliczne "oazy" niższych cen.
- Benzyna 95 najdroższa: Średnia cena 8,19 zł/l stała się rynkową normą aż w sześciu województwach. Najwięcej za litr popularnej "95-ki" płacą dzisiaj kierowcy na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu oraz w województwach łódzkim i śląskim.
- Diesel drenuje kieszenie w niemal całej Polsce: Rekordowa stawka 9,14 zł/l zakorzeniła się aż w 12 z 16 województw (dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, podkarpackim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim oraz zachodniopomorskim). Minimalny "rabat" odnotowano jedynie w świętokrzyskim (9,13 zł/l) oraz opolskim (9,12 zł/l).
- Wielkopolska "oazą" niższych cen: Najbardziej łaskawa dla kierowców okazuje się obecnie Wielkopolska. To jedyny region w kraju, który oferuje najniższe średnie ceny we wszystkich trzech głównych kategoriach paliw (benzyna 95, ON i LPG).
- Gdzie najtaniej autogaz? W przypadku LPG palmę pierwszeństwa trzyma województwo śląskie, choć tu przewaga nad resztą kraju jest symboliczna i wynosi zaledwie około 1 grosza na litrze.
Jak ma działać program CPN i skąd wezmą się pieniądze?
Ustawa podpisana przez prezydenta wprowadza tzw. windfall tax – podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych (60% dla producentów i 50% dla importerów od marży przekraczającej poziom z 2025 roku).
Szacowane wpływy w wysokości 4 mld zł mają w całości sfinansować obniżki akcyzy i podatku VAT w ramach pakietu "Ceny Paliw Niżej" (CPN), którego łączny koszt opiewa na 5,2 mld zł. Premier Donald Tusk podkreślał, że to jedyny mechanizm, który obniży ceny bez obciążania budżetu państwa czy odbierania środków na zbrojenie armii.
Grożą nam limity tankowania? Eksperci i Orlen ostrzegają
Do zawirowań cenowych dochodzi ryzyko braków paliwa. Saudyjski gigant Saudi Aramco odwołał część dostaw przez ataki Huti na Czerwonym Morzu, zmuszając Orlen do zakontraktowania 16 awaryjnych dostaw ropy z Morza Północnego i Afryki Zachodniej.
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara na nagraniu z użyciem klocków Lego zaprezentował mechanizm zagrożenia:
- Polska musi sprowadzać ok. 1/3 diesla z zagranicy po rosnących cenach globalnych.
- Odgórne zamrożenie cen w kraju sprawi, że zewnętrznym dostawcom przestanie opłacać się wysyłać transporty do Polski.
- Wystąpi ryzyko spekulacyjnego wywozu tańszego paliwa za granicę i pusto stojących dystrybutorów.
Analitycy ostrzegają: jeśli logistyka diesla w Europie Środkowej nie wyhamuje, stacje mogą wprowadzić limity sprzedaży (np. 50–100 litrów na pojazd ciężarowy).
Odroczony rachunek zapłacimy w sklepach
Nawet przy szybkiej realizacji zapisów ustawy, skutki szoku naftowego pozostaną z nami na dłużej. Analitycy Banku Pekao wskazują, że wyższe koszty logistyki przeleją się na ceny żywności i usług, a szczyt inflacji wywołanej obecnym skokiem cen paliw przypadnie dopiero na pierwszą połowę 2027 roku.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
