Dziennik Gazeta Prawana logo

Znika największy problem aut elektrycznych. Chińczycy: Dokonaliśmy przełomu

12 marca 2026, 13:21
[aktualizacja 12 marca 2026, 16:35]
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
DENZA Z9 GT
BYD oficjalnie odkryło karty. Nowa bateria Blade 2.0 oraz ładowarki o mocy 1500 kW skracają czas postoju pod kablem. DENZA Z9 GT obsługuje najnowszą technologię/BYD
To koniec kolejek do ładowarek i strachu przed mrozem? BYD oficjalnie odkryło karty. Nowa bateria Blade 2.0 oraz ładowarki o mocy 1500 kW skracają czas postoju na stacji do czasu wypicia szybkiej kawy – nawet przy -30°C. Sprawdziliśmy, kiedy ten technologiczny przełom wyjedzie na polskie drogi...

Zaczynali od baterii do Nokii. Dziś rzucają wyzwanie Tesli

BYD to historia o tym, jak w zaledwie trzy dekady przejść drogę od skromnego producenta ogniw niklowo-kadmowych w Shenzhen, przez rolę kluczowego dostawcy baterii dla Nokii, aż po status technologicznego giganta rzucającego rękawicę Tesli i europejskim legendom motoryzacji.

Nazwa "Build Your Dreams" to w tym przypadku coś więcej niż chwytliwy slogan. Firma, która zaczynała w skromnym domu z garstką pasjonatów, zatrudnia dziś niemal milion osób, w tym armię 120 tysięcy inżynierów. Skala ich działań robi wrażenie – na badania i rozwój BYD przeznacza blisko 27 mld euro (to równowartość PKB Islandii), co przekłada się na średnio 50 nowych zgłoszeń patentowych dziennie. To gigantyczne zaplecze badawcze stoi za sukcesem takich rozwiązań, jak ogniwa Blade Battery czy innowacyjna platforma e-Platform 3.0.

Nowa era ładowania w Polsce: 400 km zasięgu w 5 minut

Teraz marka mocno wchodzi na polski rynek. Podczas oficjalnej prezentacji w Warszawie, w której braliśmy udział, przedstawiciele marki potwierdzili nam, że stawiają na autorską infrastrukturę. Sieć ładowarek oparta na technologii Flash Charging obiecuje wydajność, o której do tej pory mogliśmy tylko pomarzyć: każda sekunda pod ładowarką to dodatkowe 2 km zasięgu.

W praktyce oznacza to, że ok. 400 km zasięgu uzyskamy w zaledwie 5 minut – ładowanie "elektryka" staje się więc tak samo szybkie i wygodne jak tradycyjne tankowanie. Nasze zdjęcie z prezentacji udowadnia twarde dane (zobacz poniżej). Choć producent drobnym drukiem zaznacza, że są to wczesne wersje, to ta transparentność tylko podnosi wiarygodność prezentowanych parametrów.

siec-ladowarek-byd-oparta-na-technologii-flash-charging-39074671.jpeg
Sieć ładowarek BYD oparta na technologii "Flash Charging"

Na początku marca 2026 r. w Chinach działało już ponad 4200 takich punktów, a do końca roku firma chce mieć 20 tys. stacji. Ciekawostką jest konstrukcja samej ładowarki – kształt litery T sprawia, że kabel i złącze są zawieszone nad ziemią, dzięki czemu nie leżą na mokrym ani brudnym podłożu.

Jak podkreśla Michał Bowsza, country manager BYD w Polsce, to nowy priorytet marki. Pierwsze stacje Flash Charging przy salonach dilerskich mają pojawić się nad Wisłą jeszcze w 2026 roku. Inwestycja ta przygotowuje grunt pod premierę niezwykle zaawansowanego modelu Denza Z9 GT. W praktyce system ten może zmienić polskie drogi bardziej niż dopłaty z programu NaszEauto. Jakim cudem?

ladowarka-byd-flash-charging-39086235.jpg
Ładowarka BYD Flash Charging/Znika największy problem aut elektrycznych. BYD: Dokonaliśmy przełomu

9 minut do pełna i koniec z kolejkami przy kablu

Nowy system ładowania oferuje moc aż 1500 kW. Dla porównania: dziś w Polsce najmocniejsze ogólnodostępne ładowarki mają około 350 kW. To oznacza, że BYD podniosło poprzeczkę ponad czterokrotnie.

Efekt dla kierowców? Według danych producenta:

  • Ładowanie od 10 do 70 proc. ma zająć jedynie 5 minut,
  • Ładowanie od 10 do 97 proc. potrwa zaledwie 9 minut.

To tyle, ile trwa kupienie kawy na stacji paliw – pod warunkiem że nie ma kolejki do kasy. Jeszcze ciekawiej robi się zimą. Przy temperaturze −30°C ładowanie od 20 do 97 proc. ma potrwać około 12 minut. W ten sposób między bajki trafia jeden z koronnych argumentów przeciwników aut elektrycznych.

1000 km na jednym ładowaniu. Zapomnisz o ładowarce

Nowa bateria Blade 2.0, którą wykorzystuje Denza Z9 GT, ma też większą gęstość energii. Zdaniem inżynierów wzrosła ona o około 5%, co bezpośrednio przełożyło się na większy zasięg. W chińskim cyklu testowym CLTC samochód z taką baterią ma przejechać ponad 1000 km na jednym ładowaniu. W Europie można się spodziewać ok. 800 km (WLTP) i 600–700 km w normalnej jeździe autostradowej. Przynajmniej w teorii oznacza to, że trasę z Warszawy do Berlina czy z Krakowa nad morze pokonamy bez ani jednego postoju na ładowanie. To nadal rewelacyjny wynik.

denza-z9-gt-38418277.jpg
DENZA Z9 GT

FlashPass, czyli ładowanie na dopingu. Jak to działa?

Najważniejsza innowacja polega na ułatwieniu ruchu jonów litu wewnątrz ogniwa. System FlashPass sprawia, że przemieszczają się one szybciej i z mniejszym oporem. Producent zmienił m.in. budowę katody oraz strukturę anody, a skład elektrolitu został dobrany przez sztuczną inteligencję. W praktyce chodzi o jedno: mniej oporu i mniej ciepła podczas ładowania.

Bateria nie do spalenia? Test gwoździa i 700 stopni

Chińczycy są też dumni z bezpieczeństwa. Nowa bateria przeszła serię ekstremalnych testów. Najbardziej efektowny polegał na jednoczesnym szybkim ładowaniu i przebiciu ogniwa gwoździem. Według BYD nie doszło do pożaru ani eksplozji. Bateria wytrzymała też próby zwarcia i temperatury przekraczającej 700°C.

denza-z9-gt-38418288.jpg
DENZA Z9 GT

DENZA wjeżdża do Polski. To młoda marka koncernu BYD

Skąd wzięła się DENZA? To młoda marka założona w 2010 roku. Powstała w wyniku spółki joint venture koncernu BYD i niemieckiego Daimlera. W 2012 roku zadebiutował pierwszy prototyp auta elektrycznego – Denza EV. Na samochód seryjny trzeba było czekać do 2018 roku – wtedy Denza 500 weszła do produkcji; bazowała na Mercedesie klasy B pierwszej generacji. Po drodze Daimler sprzedał swoje udziały Chińczykom. I wygląda na to, że tym drugim wyszło to na zdrowie.

Pod skrzydłami BYD dziś funkcjonuje jako marka premium. W Polsce chce grać w lidze Mercedesa, BMW czy nawet Porsche. Czym zamierza kusić kierowców?

denza-z9-gt-38418280.jpg
DENZA Z9 GT

DENZA Z9 GT sensacją. Tak wygląda chińskie Porsche Panamera

DENZA Z9 GT będzie największą gwiazdą podczas debiutu w Polsce. To luksusowe auto w stylu Panamery Sport Turismo dla niemieckiej konkurencji może okazać się szokiem. Chiński producent w pięciodrzwiowym nadwoziu shooting brake pod wydłużonym dachem połączył energetyczny design coupe z użytecznymi cnotami kombi.

Pod karoserią skrywa trzy silniki elektryczne o łącznej mocy ponad 950 KM (w tym dwa pracują z tyłu). W elekcie sprint od zera do 100 km/h trwa 3,4 sekundy, czyli jak w motocyklu. Akumulator 100 kWh zamknięty w podłodze ma zapewnić 630 km zasięgu.

DENZA Z9 GT i system parkowania z innej planety

DENZA Z9 GT imponuje także wnętrzem i wyposażeniem. Kokpit zdominowały wyświetlacze, do tego są cyfrowe lusterka, wyświetlacz head-up, pneumatyczne zawieszenie czy tylna oś skrętna. Numerem popisowym auta jest system parkowania, który pozwala kierowcy wjechać skosem na miejsce równoległe, a następnie dzieją się czary: samochód sam dociąga tył do krawężnika, wykorzystując skrętną tylną oś i silniki elektryczne.

denza-z9-gt-38418239.jpg
DENZA Z9 GT

DENZA Z9 GT kosztuje połowę ceny samochodów europejskich

Cena? Bazowa DENZA Z9 GT kosztuje w Chinach ok. 335 tys. juanów, czyli ciut ponad 180 tys. zł. Wersja maksymalnie wyposażona to wydatek 415 tys. juanów (224 tys. zł), co stanowi połowę ceny europejskich samochodów tej klasy. Oczywiście w drodze z Chin do Polski auto zdrożeje przez cło i podatki, ale i tak pozostanie znacznie tańsze.

denza-z9-gt-38418240.jpg
DENZA Z9 GT
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj