Dziennik Gazeta Prawana logo

Auto

Zakazana motoryzacja czyli... szpiegostwo

19 grudnia 2011
Zakazana motoryzacja czyli... szpiegostwo
Sportowe camaro i corvette powodują wzrost adrenaliny u prawdziwych miłośników motoryzacji. Nie inaczej było w czasach komunizmu, gdy fani czterech kółek mimo wyrzeczeń i trudów zdobywali osobowe Chevrolety. Po 1956 roku pojawił się tzw. marynarski import, wiele aut sprowadzali wracający z wieloletnich kontraktów technicy, lekarze oraz dyplomaci. Samochody przywozili do Polski także obywatele USA i Kanady odwiedzający rodziny. W ten sposób od roku 1956 do początku lat 60. do Polski sprowadzono ok. 3 tys. samochodów. Na przełomie lat 50. i 60. rząd kupił partię kilkudziesięciu Chevroletów dla polskich placówek dyplomatycznych oraz kilku ministerstw. Czasami Chevrolety (także te wycofane z ambasad i ministerstw) pojawiały się na giełdach i były rozchwytywane przez wielbicieli amerykańskiej motoryzacji. Te wozy uchodziły za solidnie zbudowane i wygodne. Najwięksi entuzjaści amerykańskich samochodów potrafili zdobywać auta niemal spod ziemi. Kolekcjoner i użytkownik „krążowników szos” z USA, Andrzej Esse wspominał, że dostał (!) Chevroleta z ambasady Wietnamu. Pasjonatów nie zniechęcał nawet brak serwisu Chevroleta. Części do aut zdobywali w najróżniejszy sposób. Esse wymienił przypadek wymontowania zespołów z Chevroleta należącego do attaché ambasady amerykańskiej. Zmieniający placówkę Amerykanin nie chciał zabierać samochodu i zanim zostawił go w Motozbycie, pozwolił znajomym wymienić kilka części. Co jest typowe dla tamtych czasów, milicja wezwała na komendę właściciela polskiego samochodu, podejrzewając go o szpiegostwo i przekazywanie tajemnicy wrogowi.

Widoki zapierają dech w piersiach! Oto niezwykły rekord świata

16 grudnia 2011
Widoki zapierają dech w piersiach! Oto niezwykły rekord świata
Ten człowiek jest autorem niezwykłego wyczynu. Swoim autem przejechał niewyobrażalną odległość w rekordowym czasie i . Jakim cudem tego dokonał? Z czasem 11 dni, 17 godzin i 22 minut Rainer Zietlow i jego zespół, jadąc touaregiem V6 TDI, ustanowili nowy rekord przejazdu sławną Carratera Panamericana, prowadzącą wzdłuż Ameryki Północnej i Południowej. Trasa między Ziemią Ognistą a Alaską, jaką pokonał Zietlow z zespołem, miała długość 22 750 kilometrów, prowadziła przez 17 krajów i większość stref klimatycznych i wegetacyjnych, jakie występują na Ziemi. Rekordowy przejazd został zatwierdzony przez TÜV Nord. Jak się okazuje, że łowca przygód Rainer Zietlow przemierzył obie Ameryki z czasem o cztery dni lepszym, niż dotychczasowy rekord z 2006 roku. Podróżnik chwali się, że jego volkswagen touareg napędzany silnikiem 3.0 V6 TDI Clean Diesel (225 KM w wersji amerykańskiej) zużył przy tym o 30 procent mniej paliwa i wyemitował o 25 procent mniej CO 2 niż porównywalne samochody z silnikami benzynowymi.