Rozpiętość ofert jest kolosalna: najniższą złożyło konsorcjum z Astaldi jako liderem (544 mln zł), a najwyższą Budimex (1,7 mld zł). Rządowa agencja przeznaczyła na tę inwestycję 933 mln zł.

Jak dowiedział się DGP, wysoka oferta Budimeksu ma być wyrazem sprzeciwu przeciwko wymogom GDDKiA - wykonawca musi wziąć pełną odpowiedzialność za projekt z 2008 r., ewentualne zmiany zakresu prac i technologii oraz dodatkowe wykupy gruntów wraz z eksmisjami i nie daje mu to prawa do negocjacji terminów ani kosztów.

Prace mają się skończyć w 2015 r., a w razie opóźnienia wykonawca będzie musiał wziąć na siebie ewentualną utratę dotacji UE (w sumie 800 mln zł).

Z powodu protestów i odwołań do KIO GDDKiA otworzyła oferty 13 miesięcy od ogłoszenia.