Zakończono wylewanie asfaltu na odcinku C autostrady A2 i jutro, a najpóźniej w czwartek całą trasą będą mogły pojechać samochody - poinformowała TVP Info. 

Dziś nad ranem wylano ostatnią część nawierzchni, na odcinku C, gdzie prace były najbardziej opóźnione przez problemy z wykonawcami (jego budowę najpierw porzucił chiński Covec, potem bankrutująca firma DSS). 

Autostradą będą mogły przejeżdżać wyłącznie samochody osobowe do 3,5 tony i autokary.

To, kiedy uda się puścić tamtędy ruch, w znacznej mierze zależy od nadzoru budowlanego i tego, kiedy wyda zgodę na użytkowanie drogi - powiedziała rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken. Wyjaśniła, że drogowcy przekazywali nadzorowi dokumentację na bieżąco. Gdy odcinek uzyska zgodę na użytkowanie, zbierze się jeszcze komisja odbiorcza, która sprawdzi, czy oznakowanie drogi jest zgodne z planami transportowymi i czy autostrada jest bezpieczna. Dopiero po zakończeniu prac komisji będzie można udostępnić trasę do ruchu. Rzeczniczka nie chciała spekulować, kiedy to nastąpi.

Wykonawca zakończył układanie ostatniej warstwy asfaltu na tzw. nitce północnej autostrady, czyli prowadzącej od Warszawy w kierunku Łodzi. Wcześniej warstwa ścieralna była ułożona na nitce południowej autostrady - na znacznej części tej jezdni wymalowane są już pasy ruchu i pobocza. To, że zakończono już układanie asfaltu, to bardzo duży sukces wykonawcy. Ale zostało jeszcze dużo do zrobienia - zaznaczyła Nelken.

Odcinek C to ostatni fragment drogi między Łodzią a Warszawą, po którym nie można jeszcze jeździć. Pozostałe cztery fragmenty mają już pozwolenie na użytkowanie. Do czasu aż odcinek C nie zostanie oddany do użytku, kierowcy nie korzystają w pełni z już oddanych sąsiednich odcinków B i D, ponieważ nie byłoby z nich zjazdu.

Prace przyspieszyła specjalna maszyna nazywana przez robotników Bertą, która kładła asfalt na całej szerokości drogi. TVP Info pokazała robotników świętujących na budowie autostrady z butelką szampana. Obecnie malowane są pasy na jezdni i tymczasowe znaki drogowe. 

Na 20-kilometrowym odcinku na razie ma być dopuszczona prędkość 100 km/h, głównie z tego powodu, że trasa nie będzie jeszcze ogrodzona siatką uniemożliwiającą dostanie się na jezdnie zwierzętom - ocenił w rozmowie z "Gazetą Stołeczną" Grzegorz Piątkowski, przedstawiciel wykonawcy, czesko-niemieckiej firmy Bögl & Krysl.

Po zakończeniu tych robót droga będzie mogła być oddana do ruchu. Autostradą A2 będzie można przejechać z Warszawy przez Poznań do zachodniej granicy z Niemcami.

Zgodnie z tym, o czym wielokrotnie informował już minister Nowak będziemy walczyć, mówiąc jego frontowym językiem, o przejezdność na A2 przed Euro, przed rozpoczęciem mistrzostw - oświadczył rzecznik rządu Paweł Graś.

Pytany, czy planowane jest uroczyste przecinanie wstęgi odparł, że w kalendarzu premiera Donalda Tuska nie takich planów. Jeśli tylko odcinek zostanie oddany do ruchu, natychmiast zostanie uruchomiony - powiedział Graś.

Więcej na www.tvp.info

Jak oceniasz polskie drogi (w skali od 1 do 7, gdzie 7 jest oceną najwyższą)?