Wampiryczny sedan z Rumunii wyjechał z rąk niemieckich specjalistów z firmy De Swart. Karoseria to malunki o tematyce związanej z legendą o Drakuli. Posępny powóz na bokach i diaboliczna poczwara na masce. Brr…

Kabinę oprawia czerwień i czerń. Szmacianą tapicerkę zastąpiła szlachetna alcantara. Jest też nowe audio i DVD, których konfiguracja jest specjalnością niemieckiego tunera.

Kiedy hrabia przeistoczy się z nietoperza w wampira i ruszy na łowy wtedy siądzie w kubełkowy fotel, a w pazury chwyci sportową kierownicę. Nad głową gwieździsty dach - to efekt skrzącego roju diod LED.Jednak najciekawiej wygląda bagażnik obity tkaniną jak… trumna.

Upiorny rydwan kosztuje 45 tys. euro. Naszym zdaniem, Drakula XXI wieku nie powinien bawić się w półśrodki i zabierać trumnę ze sobą. Najlepszy do tego będzie logan MCV, czyli kombi.