Największe oblężenie przeżywają stoiska europejskie. Volkswagen, chyba najgęściej rozłożył swoje zabawki. Było mu łatwiej, bo niemiecki koncern ma w Szanghaju fabrykę i duże centrum stylistyczne.

Specjalnie na wystawę w Pekinie, inżynierowie VW przygotowali efektowny prototyp nezza, połączenie coupe i terenówki. Futurystyczne, czerwono-białe wnętrze rozświetla się na niebiesko - wystarczy włączyć światła. Nezza podobno ma być bezpośrednim rywalem mercedesa klasy R, ale tylko w Chinach.

Przyziemna limuzyna VW magotan to nic innego jak znany na całym świecie passat. Przy innym stoisku Volkswagena można przeżyć déjà vu. Auto debiutujące jako najnowsza bora, to… poczciwy golf czwartej generacji. Poza oglądaniem można spróbować mocniejszych wrażeń i pościgać się golfem GTI… za kierownicą symulatora.

Audi pochwaliło się najnowszym TT i R8. Oba sportowe i równie ekscytujące. Bratnie porsche również wytoczyło najcięższy kaliber - 911 targa 4 - ponad 300-konna zabawka dla dużych chłopców.

Specjalnie na rynek chiński, Cadillac przygotował luksusowy model SLS. Pod maską limuzyny chińczycy dostaną motory V6 (2.8 i 3.6-litra) lub 320-konne 4.6 V8. Samochód będzie produkowany w Szanghaju.

Chiny także umieją robić samochody. Sportowe autko o nazwie D120 zaprezentowała firma Dongfeng, współpracująca na stałe z citroenem, nissanem czy hondą. Pojazd napędza motor 2.4. Silnik nie grzeszy czystością spalin, bo spełnia normę Euro 2 - tak jak auta produkowane pod koniec lat 90. Prototypowe D120 bardzo przypomina hyundaia coupe.

Znana już w Europie firma Brilliance China Automotive na pekińskim show pokazała M3. Żółte, sportowe coupe z agresywną stylistyką. Brilliance M3 ma turbodoładowany silnik 1.8 o mocy 170 KM. Cóż, do kultowego bmw M3 to mu jeszcze daleko…