Oto najpiękniejszy powód do zdrady! Czyli V8 vantage, który włożył stylowy kaszkiet zamiast metalowego dachu i stał się kabrio. Wystarczy dotknięcie przycisku, by zacząć kuszenie. Po 18 sekundach miękkie przykrycie automatycznie ląduje w bagażniku.

Taki show można wykonywać jadąc do 50 km/h. Szybciej nie ma sensu, bo przecież nikt nie zauważy...

Trzeba przyznać, że auto prezentuje się znakomicie. Nie ma tu żadnych krzykliwych elementów. Nienaganny styl plus prostota, a efekt piorunujący. Najlepsza skóra, zaawansowane audio i tylko dwa fotele.

Nawet dach jest w kolorze tapicerki. Producenci chwalą się, że najdrobniejsze szczegóły dopracowały ludzkie ręce. Niech im będzie.

Angielski roadster jest o 80 kg cięższy od coupe - wszystko przez dodatkowe wzmocnienia nadwozia. Jednak cięższy nie znaczy wolniejszy. 380 koni z 4.3-litrowego motoru V8 maksymalnie popędzi aż 280 km/h. Dokładnie tyle co model z twardym dachem.

Amatorzy tego cuda będą mogli wybrać pomiędzy ręczną 6-biegową skrzynią, a zautomatyzowanym "manualem", w którym przełożenia redukują łopatki pod kierownicą.

Na brytyjskich drogach samochód pojawi się latem przyszłego roku, ale już 29 listopada w czasie targów motoryzacyjnych w Los Angeles auto oficjalnie zaprezentuje się publiczności. Prawdopodobna cena podstawowej wersji to około 90 tys. funtów (ok. 540 tys. zł). Tylko brać…