Oto najszybsza kaczka świata
Andre Citroen przewraca się w grobie! Oto legenda francuskiej motoryzacji, czyli cytrynka 2CV inaczej zwana kaczką, wpadła w ręce grupki speców z Włoch. A jeśli Włosi, to oznacza tylko jedno - narowisty silnik Ferrari! Efekt zwala z nóg! Na dowód mamy film - jest szybko i głośno.
- 458 Italia - nowe Ferrari!
- Lista najlepszych i najgorszych aut świata
- Poznaj najpiękniejsze auta świata!
- Mitsubishi lepsze niż Subaru!
- Nowa Kia dla ciekawskich
- Zobacz samochody, które ocalą ci życie
- Zobacz, ile stracisz na swoim aucie
- Kolejne miliardy euro dla motoryzacji
- Mamy nową królową szos
- Pierwsze zdjęcia nowego citroena C3
- Najstarszy citroen był z 1925 roku
- Polacy produkują najpiękniejsze auto świata
- Oto wielka wpadka szefa Ferrari!
- Citroen jedzie z nowym logo
- Citroen DS powraca i zdradza sekret!
- Citroen DS powrócił
-
Citroen jak Audi i BMW
- Szalona kaczka
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zacznijmy od kroniki światowej motoryzacji - Citroen prace projektowe nad modelem 2CV rozpoczął przed II wojną. Z polecenia ówczesnego dyrektora firmy Pierre'a Boulangera miał powstać mały, ale przestronny samochód z ekonomicznym silnikiem. Do roku 1939 zbudowano prototypy, ale z powodu wybuchu wojny nie rozpoczęto produkcji seryjnej. Większość prototypów zniszczono, a te które pozostawiono schowano przed Niemcami.
Dzięki temu po wojnie gotowy był projekt nowego Citroena. Kierowcy pierwszy raz mogli zobaczyć samochód na wystawie w Paryżu w 1948 roku, a w
następnym roku rozpoczęto produkcję pojazdu. Jak się później okazało był to jeden z najdłużej produkowanych samochodów na świecie. Pod różnymi postaciami wytwarzano go aż do 1990
roku - przez 42 lata powstało niemal 4 miliony sztuk.
>>>Citroen DS powrócił
Dziś grupka speców z włoskiej stajni rajdowej Nimik Rally Team tchnęła w jedną z tych "kaczek" drugie życie. W ich ręce wpadła furgonetka 2CV. Pod francuski styl z lat
50. ubiegłego stulecia upchnęli temperament narowistego ferrari 355 - całe zawieszenie z podłogą i silnikiem. Blaszany "kaczy kuper" przykrył ośmiocylindrowy 380-konny
silnik! Dzięki temu to najpewniej najszybsza (ferrari 355 zaliczało "setkę" w 4,7 s) i najdroższa kaczka świata - koszt budowy to 180 tys. euro (niemal 800 tys.
zł).


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!