Jaguar I-Pace to pierwszy elektryczny model brytyjskiej marki. Projektanci przekonują, że ich najnowsze dzieło o długości prawie 4,7 m łączy sylwetkę supersamochodu z osiągami auta sportowego oraz wszechstronnością pięciomiejscowego SUV-a . I trzeba przyznać, że na I-Pace patrzy się z przyjemnością. Opływowa karoseria w stylu coupe przemyciła na drogi elementy zaczerpnięte z wyczynowego Jaguara C-X75.

Brak silnika spalinowego i tunelu przeniesienia napędu zaowocował przesunięciem kabiny do przodu. Wnętrze oferuje dużo przestrzeni dla pasażerów – taką ilość miejsca na nogi z tyłu spotykana jest zwykle tylko w dużych SUV-ach i luksusowych limuzynach. Tę cechę można było uzyskać dzięki 3-metrowemu rozstawowi.

Także możliwości napędu zapowiadają pozytywne wrażenia…

Jaguar I-Pace skrywa elektryczny napęd na wszystkie koła

Elektryczne silniki konstrukcji Jaguara - po jednym przy przedniej i tylnej osi - generują łączną moc 400 KM i 696 Nm. Energia jest przechowywana w chłodzonym cieczą zestawie akumulatorów litowo-jonowych o pojemności 90 kWh, które składają się z 432 ogniw pakietowych. Konstruktorzy uważają, że zasięg 480 km (w europejskim cyklu WLTP) przy średnich dziennych dojazdach do pracy rzędu 40-50 km pozwoli doładowywać samochód tylko raz w tygodniu.

I-Pace przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy. Prędkość maksymalną celowo ograniczono do 200 km/h, aby uzyskać duży zasięg na jednym ładowaniu.

Tryby ładowania były testowane przez inżynierów Jaguara na północy Szwecji w okolicach koła podbiegunowego. Spece sprawdzali m.in. czy szybkie ładowanie akumulatorów jest możliwe przy arktycznych temperaturach (ok. -40 stopni Celsjusza). Efekt? Teraz ponoć są pewni, że "zatankowanie" I-Pace prądem od 0 do 80 proc. pojemności baterii jest możliwe w 40 minut (warunkiem jest użycie ładowarki prądu stałego 100 kW).

Montowana na ścianie własnego garażu ładowarka prądu zmiennego (7 kW) pozwoli na uzyskanie takiego samego zasięgu w nieco ponad 10 godzin – ten tryb będzie najczęściej wykorzystywany nocą. Zasięg 100 km można mieć już po 15-minutowym ładowaniu. Gwarancja na akumulatory wynosi 8 lat.

W aucie inżynierowie pokusili się o zintegrowanie pompy ciepła z układem klimatyzacji. W ocenie twórców jest ona znacznie efektywniejsza niż konwencjonalne elektryczne podgrzewacze, ponieważ do ogrzania kabiny wykorzystuje energię z powietrza na zewnątrz zamiast polegać wyłącznie na pobieraniu prądu z akumulatora. W rezultacie może to zwiększyć zasięg auta o maksymalnie 50 km, nawet podczas mrozów.

Ceny? Jaguar I-Pace w podstawowej odmianie kosztuje od 354 900 zł. Producent przewidział cztery wersje wyposażenia. Najbogatsza to I-Pace EV400 AWD First Edition za ok. 470 tys. zł. A to oznacza, że brytyjski elektryk jest tańszy niż konkurencyjna Tesla Model X (ponad 113 tys. euro - ok. 475 tys. zł).