Kontrolerzy NIK stwierdzili, że największy udział w interwencjach (62 proc.) miały wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji.

Fotoradary i straż miejska to bajka?

Co ciekawe, w ocenie NIK stosowanie w kontrolowanych strażach (w dużych miastach) urządzeń rejestrujących prędkość pojazdów nie miało powszechnego i dominującego charakteru. Przypominamy, że w innym raporcie NIK domagała się by używanie fotoradarów zarezerwować tylko dla policji.

Z nowego opracowania Izby wynika, że w 5 spośród 16 objętych badaniem strażach w ogóle nie używano z takich urządzeń, a w pozostałych stopień ich wykorzystania był zróżnicowany. 

Największy odsetek wykroczeń ujawnionych tymi urządzeniami w odniesieniu do wszystkich wykroczeń ujawnionych przez strażników wystąpił w Szczecinie (za okres objęty kontrolą średnio ok. 51 proc.), we Wrocławiu (35 proc.) oraz w Poznaniu (25 proc.). 

NIK podkreśla przy tym, że w żadnej straży udział dochodów z tytułu mandatów karnych w dochodach ogółem poszczególnych miast nie przekroczył 0,3 proc.

Ile zarabia strażnik miejski? Ile płaci na niego podatnik?

Najwięcej pieniędzy, spośród wybranych do badania 16 miast wojewódzkich, przeznaczało na utrzymanie straży m.st. Warszawa. Średnio rocznie Warszawa wydała blisko 130 mln zł, czyli ponad cztery razy więcej niż drugi w kolejności Kraków (średnio rocznie ok. 30 mln zł.) i ponad 77 razy więcej niż Zielona Góra (średnio rocznie ok. 1,7 mln zł).

Z perspektywy mieszkańców miast (płatników podatków, z których straże są finansowane) najważniejszy jest wskaźnik kosztów przypadających na jednego mieszkańca. Najwięcej straż kosztuje Warszawiaków - ponad 75 zł (najwięcej w skali kraju). Mieszkaniec Zielonej Góry wydał najmniej - nieco ponad 14 zł. W większości pozostałych przypadków koszt utrzymania kształtował się w przedziale 30-40 zł na głowę.

Różnica pomiędzy najwyższym przeciętnym wynagrodzeniem strażnika w Warszawie (4164 zł) i najniższym przeciętnym wynagrodzeniem strażnika w Zielonej Górze (2230 zł) wyniosła 1934 zł.