Dokładnej wartości transakcji nie podano, ale ocenia się, że może ona sięgać około 6,5 miliarda euro.

Strona niemiecka zapowiada utworzenie wewnątrz koncernu blisko powiązanego ze sobą sektora pojazdów użytkowych. Tworzyć go będą Scania, niemiecki MAN oraz Volkswagen Commercial Vehicles wytwarzający pojazdy użytkowe.

W Scanii - mającej, w myśl obietnic kierownictwa VW, pozostać szwedzką marką - traktuje się przejęcie firmy przez Niemców jako gwarancję dużych inwestycji i dalszego rozwoju. W mediach oczywiście rozlegają się też pełne emocji głosy protestu przeciwko znikaniu kolejnej "prawdziwie" szwedzkiej firmy. Dotąd największym szokiem było np. przejęcie przez Chińczyków producenta samochodów osobowych Volvo. 

W wypadku Scanii jednak większość z 13 tys. jej stałych pracowników optymistycznie zapatruje się na nowego strategicznego inwestora i właściciela - tym bardziej że złożył on zapewnienia, potwierdzone już umową ze związkami zawodowymi, że w Szwecji i w Södertälje - mieście oddalonym o 50 km od Sztokholmu, pozostanie kierownictwo Scanii, biura konstrukcyjne i główne linie produkcyjne.