Nowy motocykl WSK z silnikiem spalinowym mamy zobaczyć w wersji studyjnej w ostatni weekend sierpnia. Pierwszy prototypowy egzemplarz będzie lekką konstrukcją do jazdy po mieście (CZYTAJ WIĘCEJ>>). I tak jak w najpopularniejszym pierwowzorze, w początkowej fazie pojawi się dwusuwowy silnik o pojemności 125 ccm (ok. 24 KM). Potem planowane są mocniejsze warianty. Ale konstruktorzy, idąc z duchem czasu i modą na elektromobilność, planują także… motocykl na prąd.
- zdradził nam Piotrowicz. - - wspomina.
WSK Relaxel na prąd
- opisuje Piotrowicz.
Do magazynowania prądu przewidziano dwa akumulatory samochodowe (12V) połączone szeregowo i przymocowane na dole ramy. W efekcie elektryczna "wueska" z "bateriami" ważyła 97 kg (bez - 68 kg) i miała udźwignąć ok. 100 kg. Powietrza do chłodzenia silnika (24V) dostarczał wentylator. Jednostka potrafiła rozpędzić WSK Relaxel do ok. 25 km/h. Wolnobieg zastosowany w układzie napędowym pozwalał na szybszą jazdę z górki. Zasięg wynosił ok. 35 km.
- żartuje nasz rozmówca.
Nowa WSK... bez rury wydechowej
Dlaczego przygoda WSK z prądem zakończyła się na prototypie?
- skwitował Piotrowicz.
Przypominamy, że 24 lipca 1985 roku taśmę montażową opuścił dwumilionowy motocykl WSK Kos. Po 30 latach produkcji, 31 października 1985 roku z zakładu wyjechała ostatnia "Wueska" i tym samym był to ostatni motocykl wyprodukowany w Polsce.