Renault Captur z fabryczną instalacją LPG - test
Nowe Renault Captur z silnikiem Eco-G 120 to prawdziwy mistrz oszczędności. Choć nie pali tak mało jak nowe hybrydy, zachwyca niskimi kosztami eksploatacji. Za 100 km płacimy tylko 24 zł i to w czasach drogiego paliwa. Rewelacyjny jest także całkowity zasięg 1400 km, choć akurat to wartość "z gwiazdką", bo wynika z sumowania zasięgu na LPG i na benzynie. Do dyspozycji mamy 48-litrowy zbiornik na benzynę oraz 50-litrowy na gaz.
Fabryczna instalacja gazowa w Renault rozprawia się z mitami o LPG i pozwala sporo zaoszczędzić - szczególnie tym, którzy na co dzień pokonują autem wiele kilometrów. Jak to działa? Czym jeszcze zaskakuje Captur? Sprawdziliśmy to w trakcie testu.
Tak wygląda miejski crossover Renault
Najmniejszy SUV w gamie Renault to sprawdzona konstrukcja - jego druga generacja zadebiutowała w 2019 roku i od tamtej pory przeszła jeden, duży lifting. Captur zyskał nową przednią cześć z ostrzejszymi liniami, nowym logotypem i charakterystycznymi, podzielonymi światłami. Linia boczna i przetłoczenia na drzwiach należą jeszcze do poprzedniej generacji i zdradzają, że historia tego wcielenia modelu zaczęła się już dobre kilka lat temu. Tylna część nadwozia pozostała niemal niezmieniona - nowe wypełnienie lamp i symboliczne zmiany w zderzaku wystarczyły, by lekko odświeżyć wizerunek modelu.
Renault Captur ma 4239 długości, 1575 mm wysokości i mierzy 1797 mm na szerokość. Rozstaw osi 2639 mm jest wyraźnie większy niż w Clio (2583 mm). O pojemności bagażnika można się rozpisać - praktyczny kufer ma pojemność zależną nie tylko od wersji napędowej, ale i od położenia tylnej kanapy. Da się ją przesuwać w dość szerokim zakresie, dlatego bagażnik wariantów benzynowych oraz wersji z fabryczną instalacją LPG ma 536 l z kanapą odsuniętą do przodu, 422 l z kanapą odsuniętą do tyłu i 1275 l po złożeniu tylnych siedzeń. W przypadku hybrydy, pojemności wynoszą odpowiednio 440 l, 326 l i 1149 l. Zbiornik gazu został zgrabnie ukryty pod podłogą - ogranicza miejsce, ale i nie rzuca się w oczy.
Wnętrze ma znajomy układ z dużym, pionowym ekranem systemu multimedialnego openR link z usługami Google. Wygodne, choć dość wąskie fotele są manualnie regulowane (wyjątkiem jest wersja esprit Alpine). W fotelu pasażera znalazło się dodatkowe mocowanie isofix - cenny dodatek dla rodziców podróżujących samotnie z małymi dziećmi.
Renault Captur na gaz - co to za silnik?
Instalacja LPG w całości została bardzo zgrabnie zintegrowana z samochodem. Wlew umieszczony jest pod klapką, dzięki czemu z zewnątrz, Captur Eco-G niczym nie różni się od benzynowej odmiany. Jednostka o oznaczeniu 1.2 HR12DDV LPG została opracowana z myślą o przystosowaniu do błękitnego paliwa, stąd zastosowano w niej m.in. dedykowane zawory i gniazda zaworowe o podwyższonej odporności termicznej, przygotowane na wyższą temperaturę spalania LPG. Z punktu widzenia kierowcy ważne jest też to, że po wciśnięciu zgrabnie wkomponowanego w deskę rozdzielczą przycisku, samochód zaczyna jeździć "za pół ceny", a wskazania komputera pokładowego pozwalają nawet podejrzeć średnie spalanie LPG czy zasięg na każdym z rodzajów paliwa. Wszystko zostało tu przemyślane i doszlifowane w sposób, który pozostaje nieosiągalny dla pozafabrycznego montażu np. u dealera czy w warsztacie wyspecjalizowanym w instalacjach LPG.
Jak jeździ Renault Captur? Wariant z fabrycznym LPG ma 120 KM i 200 Nm, dlatego o dynamikę nie trzeba się martwić. Renault jest całkiem żwawe, choć charakter 3-cylindrowego silnika wymaga przyzwyczajenia - skąpy moment obrotowy na najniższych obrotach, a następnie jego błyskawiczny przyrost w okolicach 2 tys. obrotów sprawia, że auto wymaga od kierowcy odrobiny wprawy i przyzwyczajenia. Ponadto, to jeden z niewielu nowych samochodów w tej klasie, w którym napęd przenoszony jest na przednie koła za sprawą manualnej, 6-stopniowej skrzyni biegów. Niestety, wybór wariantu zasilanego LPG wyklucza automatyczną przekładnię.
Tak jeździ nowe Renault Captur
Captur to najmniejszy z crossoverów francuskiej marki - objawia się to przede wszystkim specyficzną pozycją za kierownicą i umiarkowanym komfortem na poprzecznych nierównościach. Poza tym - małe Renault nie oznacza zbyt wielu kompromisów. Wnętrze jest przyzwoicie wyciszone, nawet przy prędkości 120 km/h. Wyposażenie już w standardzie jest dość bogate, choć np. bazowy system nagłośnienia na pokładzie testowanego auta to wyraźnie budżetowe rozwiązanie. Płytkie dudniące basy i brak czystych sopranów - dopłata do zestawu Harman Kardon jest tu bardzo wskazana.
Układ jezdny jest zestrojony kompromisowo i dość łagodnie obchodzi się z kierowcą oraz pasażerami - nierówności są dość dobrze wygładzone, a praca zawieszenia wyciszona. Układ kierowniczy jest dokładnie taki sam jak w Clio i Symbiozie - lekki, mało angażujący, ale wygodny w codziennych manewrach. Captur to jeden z samochodów, o których zapomina się w kilka minut po dojechaniu do miejsca docelowego - jest więc poprawnie i w tym segmencie właśnie o to chodzi.
Renault Captur - wyposażenie
Obecna gama francuskiego modelu pozwala na wybór jednej z trzech wersji wyposażenia. Warianty zwane evolution, techno i esprit Alpine różnią się zakresem udogodnień dostępnych bez dopłaty, kolorami, felgami i tapicerkami. Co proponuje Captur w bazowej wersji?
Wariant evolution zawiera klimatyzację manualną, stalowe felgi 17-calowe typu Flexwheel, system multimedialny openR link 10,4", cyfrowy zestaw wskaźników z ekranem o przekątnej 7 cali, czujniki cofania, kamerę cofania, a także komplet systemów bezpieczeństwa wymagany przez unijne regulacje.
Poziom wyżej pozycjonowany jest Captur techno, czyli wersja widoczna na zdjęciach. W standardzie mamy tu m.in. klimatyzację automatyczną, 18-calowe felgi aluminiowe, przyciemniane szyby z tyłu, kartę Renault Handsfree, ładowarkę indukcyjną do smartfona, wyjmowaną podłogę bagażnika, tylne światła LED, czujnik deszczu, elektrycznie składane lusterka, tapicerkę materiałową ze wstawkami z eko-skóry, a także automatycznie ściemniane lusterko wewnętrzne.
Na szczycie gamy stoi obecnie wersja esprit Alpine. Taki Captur proponuje m.in. 19-calowe felgi, elementy stylistyczne esprit Alpine (m.in. inne wykończenie wnętrza, kontrastowe wstawki nadwozia), 10,25-calowe cyfrowe zegary, większy zestaw czujników parkowania (z przodu, z tyłu i z boku), podgrzewaną kierownicę oraz inteligentny tempomat adaptacyjny.
Ile kosztuje Renault Captur? Cena
W cenniku Renault czeka na nas małe zaskoczenie - Renault Captur Eco-G 120 kosztuje 95 000 zł w bazowej wersji evolution, czyli dokładnie tyle samo co benzynowy wariant TCe 115. Testowana odmiana techno została wyceniona na 107 000 zł. Napęd LPG zarezerwowany jest dla dwóch niższych odmian - nie można połączyć go z topowym wyposażeniem esprit Alpine.
Dla porównania, Captur mild hybrid 140 z automatyczną skrzynią kosztuje od 122 000 zł, a pełna hybryda E-Tech 160 - od 127 000 zł. W porównywalnej wersji techno różnica między Eco-G a pełną hybrydą wynosi więc 20 000 zł, co sprawia, że odmiana z fabryczną instalacją gazową pozostaje jednym z najtańszych sposobów na zakup dobrze wyposażonego i niedrogiego w eksploatacji Captura. W codziennych zadaniach spisuje się on bardzo poprawnie.
Dziennikarz i fotograf motoryzacyjny. Samochody to jego największa pasja, choć gotowanie, narty, siatkówka i koty również mieszczą się w top 5 jego zainteresowań. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, doświadczenie w tworzeniu treści zdobywał w marketingu i jako współpracownik wielu redakcji, nie tylko internetowych. W Dziennik.pl śledzi branżowe newsy, testuje motoryzacyjne nowości i służy dobrą radą dla kierowców.
