Dziennik Gazeta Prawana logo

Autostrada A1 zagrożona! "Jeśli robotnik stoi co 200 m, to nawet się nie słyszą"

30 lipca 2013, 09:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budowa drogi
Budowa drogi/Shutterstock
Spółki budowlane odwracają się plecami do Polimeksu-Mostostalu, który szuka nowego partnera do skończenia trasy. - Termin umowny jest zagrożony - przyznaje GDDKiA

Odcinkiem ze Strykowa do Tuszyna powinniśmy jeździć już w tym roku. Ta data nie została dotrzymana, a aneks do umowy zmienił termin na sierpień 2014 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad co tydzień publikuje raport z zaawansowania prac. Z ostatniego wynika, że na budowie 40 km A1 pracuje 200 osób, co daje średnią pięć osób na kilometr. W branży krąży żart, że jeśli każdy robotnik stoi co 200 metrów, to nawet się nie słyszą.

Ta niewielka liczba zatrudnionych to efekt problemów Polimeksu-Mostostalu ze znalezieniem spółki, która podejmie się budowy 40 mostów i wiaduktów. Z tego zadania w tym miesiącu zrezygnował Strabag, który obawia się, że z powodu złej sytuacji finansowej Polimeksu nie otrzyma zapłaty za swoją pracę.

Trwają poszukiwania firmy, która weźmie na siebie budowę wiaduktów i mostów. Ale na razie rezultatów nie ma.

- mówi przedstawiciel innej dużej spółki budowlanej.

Według ustaleń DGP Polimeksowi odmówili już m.in. Budimex i Eurovia. Potencjalni partnerzy także obawiają się tego, czy generalny wykonawca będzie w stanie regulować zobowiązania. Ale nie wykluczają przystąpienia do prac, jeśli zmienią się zasady płatności.

– potwierdza Jakub Chojnacki, członek zarządu Bilfinger Infrastructure. – zastrzega.

Innymi słowy – chodzi o to, aby wykonawcy mostów i wiaduktów płaciła bezpośrednio GDDKiA, z pominięciem Polimeksu. Na takich warunkach nawet Strabag jest gotów wrócić na A1.

mówi Ewa Bałdyga, rzeczniczka Strabagu.

Jeszcze niedawno zakładano, że nowy partner Polimeksu będzie znany na przełomie lipca i sierpnia. Teraz już wiadomo, że ten termin może być trudny do utrzymania, co zwiększa ryzyko opóźnienia oddania autostrady. Potwierdza to GDDKiA.

przyznaje jednak Urszula Nelken z GDDKiA.

Polimex na razie sprawę bagatelizuje.

twierdzi Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu-Mostostalu.

Jednak opóźnienie może być kosztowne dla firmy. Podpisana w 2010 r. umowa jest warta 1,2 mld zł. Kary wynoszą 0,03 proc. wartości kontraktu za każdy dzień przekroczenia terminu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj