Dziennik Gazeta Prawana logo

Autostrada A2 i sztuka naginania prawa. "Powinni ją zamknąć 5 miesięcy temu"

2 sierpnia 2013, 06:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ograniczenie prędkości na autostradzie A2
Ograniczenie prędkości na autostradzie A2/Agencja Gazeta
"To było pozorowanie kontroli" - tak eksperci komentują sposób, w jaki nadzór budowlany sprawdzał, czy autostrada A2 jest już gotową drogą, czy też wciąż placem budowy. W tym drugim wypadku trzeba byłoby ją zamknąć. By tego uniknąć, nadzór udawał, że kontroluje, a GDDKiA w tym czasie nadrabiało budowlane zaległości - mówią specjaliści.

Nadzór budowlany nie stwierdzi uchybień w działaniu inwestora na trasie Łódź-Warszawa - dowiedział się dziennik.pl. - - powiedział nam Jaromir Grabowski, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.

Nadzór grał na czas

To będzie oznaczało zakończenie kontroli, którą wszczęto po tym, jak wyszło na jaw, że 20-kilometrowy odcinek A2 w rejonie Żyrardowa powinien zostać dawno zamknięty. Dlaczego? Ten kluczowy fragment trasy z Łodzi do Warszawy został dopuszczony do ruchu na półtora dnia przed Euro 2012 na podstawie tzw. przejezdności przewidzianej w specustawie. Prawo stanowi jednak, że po upływie dziewięciu miesięcy nadzór budowlany powinien sprawdzić, czy budowa jest zakończona. Jeśli nie, ma wówczas podstawy do wszczęcia procedury wygaszenia pozwolenia na użytkowanie, czyli - mówiąc wprost - zamknięcia drogi do czasu zakończenia robót.

Dziewięciomiesięczny termin minął 6 marca, ale kontrola została wszczęta dopiero w maju. Przeciąganie procedury przez publiczne instytucje było GDDKiA na rękę, bo pozwalało uzupełniać brakujące elementy, np. wybudować do końca bariery, ekrany i drogi serwisowe.

- - mówi Tomasz Latawiec, przewodniczący Stowarzyszenia Inżynierów, Doradców i Rzeczoznawców Budownictwa.

Specjalista przypomina, że 21 czerwca podczas prac na jezdni na odcinku C, który powinien być już wyłączony z ruchu, białoruski tir potrącił robotnika. Jak sprawdziliśmy, trafił on do szpitala w stanie śpiączki farmakologicznej. Dzisiaj jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. GDDKiA twierdzi, że tamte prace nie miały związku z budową drogi.

5257110-autostrada-a2-w-odcinkach.jpg

Jak powiedział dziennik.pl adwokat Jan Góralski z kancelarii Góralski & Goss Legal, nie do przyjęcia jest stan, w którym organ administracji publicznej zwleka z wszczęciem postępowania w sytuacji, w której obliguje go do tego ustawa. - - twierdzi.

Odszkodowania dla kierowców?

Rządowa GDDKiA posługuje się jednak wykładnią, według której do momentu wydania ewentualnej decyzji o zamknięciu drogi obowiązuje dotychczasowe pozwolenie na jej użytkowanie. Specjaliści zwracają jednak uwagę na zaniedbanie nadzoru budowlanego, który zwlekał z kontrolą legalności trasy

- - twierdzi Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom, które monitoruje inwestycje GDDKiA na terenie całej Polski.

W związku z tą sytuacją, jeśli dojdzie do wypadku, teoretycznie kierowcy mogą występować do strony publicznej o odszkodowania. Według adwokata Pawła Borowskiego z kancelarii Chałas i Wspólnicy, uczestnicy ruchu poszkodowani na A2 mają trzy lata na wszczęcie ewentualnego postępowania odszkodowawczego.

Jak wynika z najnowszych danych Komendy Wojewódzkiej Policji, na A2 na terenie powiatu żyrardowskiego doszło od początku marca do 29 kolizji i czterech wypadków, w których poszkodowanych zostało sześć osób. 

Budowa odcinka C kosztowała 756 mln zł. Jak sprawdziliśmy u wykonawcy Bogl a Krysl, do skończenia została jeszcze m.in. budowa miejsc postojowych w Baranowie i poprawienie skarp po intensywnych deszczach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj