Jak poinformował na konferencji prasowej Witecki, w przyszłym roku w budowie ma być około 700 kilometrów dróg.
- powiedział generalny dyrektor. Dodał, że kierowcy mają do dyspozycji obecne łącznie 1366 km autostrad i 1097 km dróg ekspresowych. Wyjaśnił, że to o 150 proc. więcej niż w 2008 r. Program budowy dróg obowiązuje do 2015 r.
Witecki przypomniał, że w tym roku drogowcy oddali do użytku ok. 650 km dróg, w tym m.in. 90-km odcinek A2 Stryków-Konotopa, 20-km obwodnicę Mińska Mazowieckiego, 75-km odcinek A1 Kowal-Stryków.
- przyznał Witecki. Dodał, że ze 133 firm, z którymi GDDKiA podpisała umowy na budowę dróg, zbankrutowało 8, czyli 6 proc. generalnych wykonawców. - zapewnił.
Zdaniem Witeckiego problemy firm budujących w Polsce drogi wynikają m.in. ze zbyt małej mobilizacji przy realizacji kontraktu albo z nietrafionego wyboru innych firm do konsorcjum. Witecki powiedział, że często jest tak, że generalny wykonawca po podpisaniu kontraktu na budowę drogi przez kilka miesięcy nie robi nic, a później szybko próbuje nadrobić zaległości, co powoduje wzrost kosztów. Wówczas domaga się renegocjacji kontraktu, na co GDDKiA się nie zgadza, więc kontrakt zostaje rozwiązany - wskazywał generalny dyrektor.
Zapewnił jednak, że trwają rozmowy między GDDKiA a firmami budowlanymi na temat rozwiązań, które mogłyby usprawnić proces inwestycyjny.
Jak wskazał Witecki, z 18 mld zł, które GDDKiA chce wydać w przyszłym roku, ok. 15 mld zł ma być przeznaczone na budowę dróg, 565 mln zł na ich remonty i przebudowy, a 1,3 mld zł na utrzymanie już wybudowanych dróg. GDDKiA szacuje, że 15 mld zł będzie pochodzić z Krajowego Funduszu Drogowego. Natomiast do Funduszu ma trafić ok. 6,8 mld zł z refundacji środków wydanych na inwestycje współfinansowane z funduszy unijnych. System opłat za korzystanie z autostrad i dróg ekspresowych ma przynieść w przyszłym roku 1,48 mld zł.