Dziennik Gazeta Prawana logo

Odkryli tajemnicę pękających autostrad. To wcale nie mróz

13 marca 2012, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Walec
Pęknięcia na autostradach to nie efekt mrozów, a niedbalstwa /Shutterstock
"Pęknięcia na budowanych odcinkach autostrad nie powstały w wyniku mrozów" - przyznał szef GDDKiA. Przyczyna ujawniona przez ekspertów jest skandaliczna...

Pęknięcia na budowanych odcinkach autostrad nie powstały w wyniku mrozów, a niedbalstwa wykonawców - powiedział p.o. generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad Lech Witecki. Dodał, że wszyscy wykonawcy A2 przedstawili już programy naprawcze.

Przedstawiciele GDDKiA poinformowali, że na budowanym odcinku A2 Stryków - Konotopa naliczono 206 pęknięć.

- powiedział zastępca Generalnego Dyrektora ds. Inwestycji Tomasz Rudnicki.

Dodał, że wszystkie pęknięcia pojawiły się na tzw. szwach technologicznych, czyli tam, gdzie kończy się odcinek asfaltu ułożony jednego dnia, a zaczyna kolejny, układany następnego dnia.

GDDKiA jest przekonana, że technologia wysokiego modułu sztywności asfaltu (WMS) jest odpowiednia do polskich warunków klimatycznych, a to, że niegotowe jeszcze drogi już popękały, to wina złego zabezpieczenia budowy i błędów w sztuce. Jak poinformowali drogowcy, najwięcej pęknięć, bo 99, jest na odcinku A autostrady Stryków - Konotopa, którego głównym wykonawcą jest Eurovia; 60 szczelin pojawiło się na odcinku D, budowanym przez Strabag, 20 na odcinku budowanym przez DSS, 15 na odcinku Budimeksu, a 12 szczelin naliczono na odcinku Mostostalu. Pęknięcia są także na budowanych odcinkach A1 i A4.

Lech Witecki powiedział, że GDDKiA ma "nieoficjalny ranking wykonawców, którzy mają problemy z jakością". Nie ujawnił, które to firmy - w tym kontekście wymienił jedynie firmę Eurovia. Dodał, że już w listopadzie ubiegłego roku kontrola GDDKiA przeprowadzona odcinku A2 budowanym przez tego wykonawcę ujawniła nieprawidłowości.

Witecki zastrzegł, że mniejsze lub większe problemy zdarzają się na budowach wszystkich dróg, ale jego zdaniem nie aż w takiej skali, jak na autostradzie A2.

- zaznaczył Witecki. Dodał, że GDDKiA wprawdzie dysponuje rezerwą finansową na wypadek, gdyby koszty inwestycji wzrosły, ale służy ona na pokrycie ewentualnych błędów inwestora, "a nie fuszerki wykonawcy".

- zastrzegł Witecki. Zaznaczył, że Dyrekcja będzie jednak bardzo dokładnie kontrolować budowy, a w razie wątpliwości albo nie odbierze dróg niespełniających standardów, albo będzie domagać się od wykonawców wydłużenia okresu gwarancji na drogę.

Drogowcy poinformowali, że wszystkich pięciu wykonawców A2 przedstawiło programy naprawcze. Koszt napraw na całym odcinku GDDKiA szacuje na 30 tys. zł. Dyrekcja czeka jeszcze na trzy programy od wykonawców A1, które ma otrzymać w tym tygodniu.

Do nadania depeszy, PAP nie uzyskała komentarza firmy Eurovia w tej sprawie.

GDDKiA poinformowała o pęknięciach w budowanych autostradach w połowie lutego br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj