Dziennik Gazeta Prawana logo

Bugatti wjechały do Moskwy

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bugatti wjechały do Moskwy
Inne
W stolicy Rosji oficjalnie rusza sprzedaż jednego z najdroższych i najszybszych produkowanych seryjnie aut na świecie. Właśnie tak - za 1,6 mln euro tamtejsi bogacze kupią sobie bugatti veyrona. Na zachętę dostaną 10 sztuk…
Pierwsze supersamochody klienci zobaczą w październiku. Specjaliści z Bugatti spodziewają się, że przyszły właściciel veyrona ma już przynajmniej 40 najróżniejszych aut, a nowiutkie bugatti będzie perłą w kolekcji.

Dużo w tym racji. Za 1,6 mln euro (ponad 6 mln zł) rosyjski krezus dostanie supernowoczesną zabawkę. Veyrona napędza 16-cylindrowy motor w układzie W. 1001 KM trafia na cztery koła. "Setkę" samochód zalicza w 2,5 sekundy, a rozpędzanie kończy się przy ponad 400 km/h.

Sportowe bugatti będzie sprzedawać kompania Mercury (diler Bentleya). Zarząd tej firmy może spać spokojnie. Popyt na luksusowe samochody w Rosji ciągle rośnie, więc nie powinno być problemów ze sprzedażą veyrona.

Według dziennika "Wiedomosti", w pierwszym półroczu 2007 roku w rosyjskich salonach sprzedano 130 aut Bentleya (od 229 tys. euro), 43 - Ferrari (od 215 tys. euro), 9 - Lamborghini (od 207 tys. euro) i 20 - Rolls-Royce (od 495 tys. dolarów).
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj