. Jego ostatnim właścicielem był . Wieść niesie, że kiedy studiował w Paryżu kupił sobie to cacko i sprowadził do Szwajcarii. Inna wersja mówi, że Schmuklerski kupił samochód od francuskiego turysty lub
klienta. Tak czy inaczej nigdy pojazdu nie przerejestrował (francuska tablica) ani nie zapłacił podatku od importowanego auta.
>>>Luksus za półtora miliona zielonych
. Zdaniem poborcy długi znacznie przekraczały wartość 11-letniego wówczas auta, które też nie grzeszyło dobrym stanem utrzymania. Po wyliczeniach zaległości zapadła decyzja o… zniszczeniu Bugatti, a najprostszym sposobem było zwyczajne zatopienie go w pobliskim jeziorze Maggiore.
. Samochód stał się atrakcją klubu nurkowego w Asconie. O tym, że wrak wyciągnięto na powierzchnię zdecydowała
tragedia - chłopak należący do tegoż klubu został zamordowany przez trzech młodych napastników.
>>>Najdroższy samochód wszech czasów!
Po tych strasznych wydarzeniach powstała fundacja zajmująca się problemem przemocy wobec nieletnich. Wyciągnięte z głębin Bugatti ma być sprzedane na aukcji a pieniądze trafią na konto
wspomnianej fundacji.