Dziennik Gazeta Prawana logo

Dubieniecki wpadł na gorącym uczynku. Gdy odwiedzał grób…

7 listopada 2011, 10:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Takiej wpadki Marcin Dubieniecki się nie spodziewał! Wszystko wydarzyło się kiedy razem z żoną Marta odwiedził grób Lecha i Marii Kaczyńskich…

Kłopoty Marcina Dubienieckiego z prawem i policją rozpoczęły się po tym gdy po zatrzymaniu przez drogówkę za niezapięte pasy i telefon komórkowy przy uchu okazało się, że mecenasowi uzbierało się znacznie więcej niż 24 punkty za które traci się uprawnienia - miał już 33 "oczka". To wg polskiego prawa oznacza, że musi ponownie zdać egzamin w ośrodku ruchu drogowego by wsiąść za kierownicę np. swojego porsche czy audi.

Jak radzi Dubieniecki sobie z brakiem prawa jazdy? Zdaniem "Super Expresu" ma na to dwa sposoby. 

Pierwszy to podróżowanie na fotelu pasażera i korzystanie z pomocy kolegi - z takiego rozwiązania mąż Marty Kaczyńskiej skorzystał po rozprawie przed sądem w związku z niestosownymi wypowiedziami dla mediów. Może mu grozić nawet usunięcie z prawniczego zawodu. 

Drugie wyjście? Gazeta donosi, że parę dni przed rozprawą w Gdańsku Dubieniecki wraz z Martą oraz córeczkami przyjechał do Warszawy czarnym audi Q7. Cała rodzina odwiedziła m.in. symboliczny grób Lecha i Marii Kaczyńskich na Powązkach. Kierowcą, który woził żonę i córeczki, miał być… Dubieniecki. Fotoreporterzy „Super Expresu” zrobili zdjęcia.

Dlaczego Dubieniecki mimo utraty prawa jazdy siada za kierownicę i jeździ? Wcześniej tłumaczył się, że ma prawo jazdy innego państwa - "Jeździć będę bo mam rezydenturę innego państwa i prawo jazdy" - odpowiedział Dubieniecki poproszony o komentarz.

Co na to policja? "Każdy, kto straci prawo jazdy, nie może na terenie Polski prowadzić samochodu i powinien ponownie podejść do testu egzaminacyjnego. Nie ma żadnego znaczenia, czy taka osoba ma uprawnienia wydane przez inne państwo. Jeśli policjanci zatrzymają taką osobę, straci ona również dokument wydany przez inne państwo. Prawo jazdy zostanie zabezpieczone i odesłane do odpowiedniego organu, który wydał taki dokument w innym kraju" - powiedział gazecie mł. insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj