Nie wiadomo, jak wygląda ani jak naprawdę będzie się nazywać, bo ULC to na razie tajemniczy kod producenta. Znana jest jednak cena - przedstawiciele nowej spółki obiecują, że samochód powinien kosztować od 2,5 tys. dolarów, po przeliczeniu dostajemy 5,5 tys. zł.
ULC wyprodukuje całkowicie nowa fabryka, z której rocznie ma wyjeżdżać 400 tys. sztuk tego auta. Produkcja ruszy w 2011 roku. Głównym odbiorcą będą Indie, ale nie wykluczone są też inne rynki na całym świecie.
Udziały w nowej spółce joint-venture to 50 procent dla Bajaj i po 25 procent dla Renault i Nissana. Bajaj jest drugim największym producentem motocykli w Indiach.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.