Pod maską czeka prawdziwe tornado, zresztą można je zobaczyć bez jej otwierania. Zupełnie nowa V-ósemka o pojemności 6.2 litra ogląda świat przez przezroczystą taflę włókna węglowego. Ktoś powie - fajnie tylko, że Z06 ma więcej, bo 7 litrów (512 KM)…

Reklama

Spokojnie, dzięki mechanicznemu doładowaniu motor ZR1 nadrobi braki rozmiarowe. Konstruktorzy spodziewają się uzyskać 100 KM z jednego litra pojemności, czyli moc 620 KM. Moment obrotowy - ponad 800 Nm.

Konie i niutonometry z drogą połączą tylne opony szerokie na ponad 33 cm (335/25 ZR20). Strach pomyśleć, co stanie się z asfaltem… Przednie felgi owijają gumy w rozmiarze 285/30 ZR19.

Batem na szatańską moc będą wyczynowe hamulce i zawieszenie. Elektronicznie kontrolowane amortyzatory zmienią twardość po wciśnięciu guzika w kabinie. Z półki Brembo "wpadły" ceramiczno-węglowe hamulce. Układ oryginalnie był wynaleziony do ferrari enzo. Tylne koła ZR1 zatrzymają tarcze i zaciski stosowane we włoskiej maszynie z przodu.

Osiągi? Ręczna skrzynia biegów ma sześć przełożeń, a redukcję umożliwia sportowe sprzęgło ze wzmocnionymi tarczami. Kiedy wystrzeli, to urwie głowę. Prędkościomierz wyskalowano do 230 mil/h czyli… 370 km/h.

Dodatki? Tylko dwa - pierwszy to chromowane felgi. Drugi jest zestaw lux - kubełkowe fotele, skórzana tapicerka i nawigacja.

ZR1 zadebiutuje na salonie samochodowym w Detroit. Ma kosztować ok. 100 tys. dolarów (ponad 250 tys. zł). Niewiele jak za piekielną zabawkę…