Klamka zapadła. Francuski koncern motoryzacyjny PSA zakończył przejęcie Opla i Vauxhalla od General Motors za 1,3 mld euro. W efekcie narodził się drugi co do wielkości, po Volkswagenie, producent samochodów w Europie.
Jednocześnie trwa przejmowanie europejskiego oddziału finansowego GM, które wymaga weryfikacji i zatwierdzenia przez różne instytucje regulacyjne. Finalizacja tej części transakcji wartej 900 mln euro jest planowana na drugą połowę 2017 roku.
Udział rozszerzonej Grupy PSA w europejskim rynku wynosi około 17 procent, co daje mu lokatę wśród największych producentów na kontynencie oraz pierwsze lub drugie miejsca na największych rynkach.
stwierdził Michael Lohscheller, dyrektor generalny Opel Automobile GmbH.
Wiadomo, że w ciągu 100 dni zarząd firmy Opel/Vauxhall ma opracować plan na przyszłość. Wstępnie założono wygenerowanie nadwyżki w przepływach pieniężnych w działalności operacyjnej do 2020 r. Przejęcie ma pozwolić zaoszczędzić 1,7 mld euro dzięki wspólnym zakupom i współuczestniczeniu w kosztach rozwoju. W efekcie Opel liczy na 2-procentową marżę operacyjną do roku 2020, a przed 2026 ma ona wzrosnąć do 6 proc.
Przypominamy, że PSA (właściciel marek Peugeot, Citroen i DS), współpracuje z Oplem i Vauxhallem od 2012 roku. Owocem tej kooperacji są między innymi cztery modele Opla. Pierwszy z nich - crossland X - jest na rynku od końca czerwca. Większy SUV grandland X pojawi się w Polsce jesienią (CZYTAJ WIĘCEJ>>). Premierę rynkową następcy lekkiego samochodu użytkowego combo zaplanowano na przyszły rok. Nowa generacja corsy, wykorzystująca architekturę opracowaną razem z PSA, zadebiutuje w 2019 roku.
Opel i PSA dalej z GM
Opel i Grupa PSA twierdzą, że będą w przyszłości kontynuować współpracę z General Motors. Oprócz rozwijania napędów elektrycznych (ampera-e o zasięgu ponad 520 km), firma Opel zamierza dalej produkować pojazdy dla należących do GM marek Buick i Holden. Właśnie dla tych marek auta wytwarza fabryka w Gliwicach (astra i cascada).
Powtórzono też zapewnienie z marca 2017 roku, kiedy podpisywano umowę sprzedaży Opla na rzecz PSA, iż "wszystkie prawa pracowników do współdecydowania zostaną utrzymane".
Według wcześniejszych informacji, związkowcy z gliwickiej fabryki Opla oczekują przede wszystkim utrzymania zatrudnienia w zakładzie, przestrzegania obowiązujących porozumień - w tym płacowego, a także realizacji planów produkcyjnych i rozwojowych.
Na początku marca Zbigniew Pietras, przewodniczący "Sierpnia 80" w gliwickim zakładzie podczas rozmowy z dziennik.pl nie wykluczył, że w przyszłości polska fabryka poza oplami może zająć się produkcją aut marki Peugeot, Citroen i DS.
Grupa PSA dzięki transakcji z GM przejęła 12 zakładów produkcyjnych, zatrudniających w sumie blisko 40 tys. osób. Połowa załogi Opla pracuje w Niemczech. Dziesiąta część europejskiej załogi to pracownicy polskich fabryk - ok. 4 tys. osób. Pozostali pracują w fabrykach w Austrii, Hiszpanii, na Węgrzech i w Wielkiej Brytanii (samochody marki Vauxhall).
W Polsce w skład General Motors Manufacturing Poland wchodzą trzy zakłady: fabryka samochodów osobowych w Gliwicach, zakład produkcji silników w Tychach (w 2014 roku ogłoszono, że GM zainwestuje tam 250 milionów euro; polski zakład miał zająć się produkcją zupełnie nowej rodziny czterocylindrowych silników wysokoprężnych o pojemności 1.6 - CZYTAJ WIĘCEJ>>) oraz zlokalizowane w Tychach Centrum Usług Wspólnych.
Gliwicki zakład wyprodukował w 2016 roku rekordową ilość ponad 200 tys. samochodów; na 2017 r. zakładano podobny wynik. Głównym modelem fabryki jest opel astra piątej generacji.