Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiat Chrysler Automobiles może trafić w chińskie ręce. Co dalej z fabrykami w Polsce?

18 sierpnia 2017, 10:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Fiat 500
Fiat 500/Fiat
Fiat Chrysler Automobiles na celowniku chińskich gigantów motoryzacyjnych - sensacyjną informację o możliwości przejęcia koncernu FCA podał magazyn "Automotive News". 

Fiat Chrysler Automobiles (FCA) przez ponad dwa lata był "do wzięcia", jednak nie pojawiła się żadna ciekawa oferta. Aż do tej pory. Jak wynika z sensacyjnych doniesień branżowego magazynu "Automotive News" koncernem FCA są zainteresowani chińscy producenci. Przedstawicie obu zainteresowanych stron mieli spotykać się zarówno w Chinach, jak i w kwaterze głównej FCA w Auburn Hills w stanie Michigan, a szefem delegacji Azjatów miał być jeden z wysoko postawionych funkcjonariuszy partii komunistycznej. Ponoć oferta miała opiewać na 20 mld dolarów, jednak to okazało się za mało i Włosi ją odrzucili oczekując lepszej stawki.

Która firma z Kraju Środka miałaby zostać nowym właścicielem? FCA nie komentuje doniesień "Automotive News". Firma Dongfeng, która trzyma w garści 13,7 proc. udziałów w PSA stwierdziła, że nie jest zainteresowana FCA. Podobnie holding Geely - należy do niego Volvo - oświadczył iż włosko-amerykański koncern nie jest jego celem. Na placu boju został Great Wall Motors oraz Guangzhou Auto z którymi FCA współpracuje Chinach przy produkcji Jeepów. Ten ostatni siedzi cicho, ale z doniesień USA Today wynika, że chińska grupa miała już złożyć "cichą ofertę".

Niewykluczone, że coś jest na rzeczy bowiem rząd w Pekinie naciska rodzime koncerny i chce by te agresywniej wkraczały na światowe rynki. A pieniędzy im nie brakuje. Z drugiej strony Sergio Marchionie, szef koncernu FCA od dłuższego czasu nie ukrywa, że chciałby na rynku znaleźć kontrahenta i że chce to zrobić do 2019 roku. Właśnie wtedy zamierza wycofać się z biznesu - zostało mu 18 miesięcy, to niewiele czasu na tak poważną operację.

9948128-szef-koncernu-fiat-chrysler-automobile.jpg
Szef koncernu Fiat Chrysler Automobile Sergio Marchionie

Według anonimowego źródła jeśli miałoby dojść do przejęcia przez Chińczyków, wówczas w ich ręce trafiłby marki Jeep, Ram, Chrysler, Dodge i Fiat. Z wykluczeniem Maserati i Alfy Romeo - te dwie marki byłyby wcześniej wydzielone, podobnie jak miało to miejsce z Ferrari. A wraz z transakcją w chińskie ręce trafi ponad 160 fabryk na całym świecie, 87 ośrodków badawczo-rozwojowych i rozbudowana sieć dilerską - tylko w USA koncern FCA ma 2600 salonów sprzedaży.

Czy fabryki FCA w Polsce - samochodów w Tychach i silników w Bielsku-Białej mają się czego obawiać? Raczej niespecjalnie. Do tej pory chiński kapitał nie zaszkodził ani Volvo, ani francuskiej Grupie PSA. Pierwsza firma przeżywa największy rozkwit w historii i odważnie rozpycha się na rynku premium zdominowanym przez niemieckich producentów (Audi, BMW i Mercedes). Zaś Grupa PSA po zastrzyku gotówki nie tylko wyszła z dołka, ale i przejęła Opla z rąk General Motors - w efekcie narodził się drugi co do wielkości, po Volkswagenie, producent samochodów w Europie.

Inna sprawa, że czas pokaże czy doniesienia zza oceanu mają w sobie choć ziarno prawdy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj