- wyjaśnia Jarosław Gowin w rozmowie z TVN24. - - podkreślał wicepremier.
D - zaznacza Jarosław Gowin.
Podobna sytuacja miała miejsce niemal rok temu, w marcu 2016 roku, kiedy opona strzeliła w limuzynie wiozącej prezydenta Andrzeja Dudę. Prezydent wyszedł z całego zdarzenia bez szwanku, choć nagranie tego incydentu wyglądało bardzo dramatycznie. "Rzeczpospolita" pisze, że tydzień temu opona pękła również w limuzynie, którą jechał wicepremier i minister nauki, na szczęście jednak limuzyna nie wypadła z drogi. Zdaniem gazety doszło wówczas do naruszenia zasad bezpieczeństwa, ponieważ według instrukcji BOR kierowca nie powinien kontynuować jazdy z przebitą oponą, mimo że jej konstrukcja (typu run-flat) na to pozwala. A według informacji "Rzeczpospolitej" limuzyna zatrzymała się dopiero po prawie 100 kilometrach.
- wyjaśniał wicepremier Gowin w TVN24.