- zwierzył się na twitterze Kamil Durczok.
Dziennikarz i były szef faktów TVN wpadł w sidła policji koło Częstochowy. Przez teren zabudowany jechał swoim BMW o 50 km/h za szybko. W myśl obecnych przepisów prawo jazdy Kamila Durczoka zostało zatrzymane przynajmniej na trzy miesiące.
Przypominamy, że jeżeli osoba, która straciła dokument będzie w dalszym ciągu prowadzić samochód/motocykl, trzymiesięczny okres, na jaki zatrzymane zostało prawo jazdy, będzie przedłużony do 6 miesięcy. W przypadku ponownego prowadzenia pojazdu w przedłużonym okresie, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem.
Ciężka noga to bolesna przypadłość. Moje prawo jazdy jest na 3 m-ce w "areszcie". A to była tylko chwila zapomnienia... #bolijakcholera
— Kamil Durczok (@durczokk) 20 stycznia 2017
Po kija #BMW ładuje kasę w superbike'i zamiast iść w #MotoGP Przecież w seryjnych szlifierkach są bezkonkurencyjni! pic.twitter.com/t9icXwO2S9
— Kamil Durczok (@durczokk) 12 listopada 2016