Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert N., ps. Frog, zakpił z policji. Teraz odpowie za umorzoną sprawę pościgu

18 czerwca 2014, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert N., ps. Frog
Robert N., ps. Frog/policja.pl
Robert N., ps. Frog usłyszał siedem zrzutów i… wyszedł ze stołecznej prokuratury na wolność. Teraz okazuje się, że prokurator apelacyjny w Krakowie chce ponownie dobrać się mu do skóry - za głośną ucieczkę przed policją zakończoną rozbiciem mercedesa.

Prokurator apelacyjny w Krakowie uznał za niezasadne umorzenie śledztwa w sprawie szaleńczej jazdy Roberta N. na drodze krajowej nr 7. Teraz skieruje do prokuratora generalnego wniosek o uchylenie umorzenia i ponowne wszczęcie śledztwa - donosi TVN24.

Przypominamy, że w lutym Robert N. został zatrzymany przez świętokrzyską policję po 35-kilometrowym pościgu - uciekał z prędkością 220 km/h i na koniec roztrzaskał mercedesa - w samochodzie mundurowi znaleźli kominiarkę, tarczę do zatrzymywania pojazdów, a także niebieskie światło błyskowe, podobne do tych używanych przez uprawnione służby. Miesiąc później dochodzenie w sprawie szaleńczej jazdy zostało jednak umorzone.

Wczoraj śledczy nie zdecydowali się na wniosek o tymczasowe aresztowanie, a jedynie dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Jak przekazała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, zarzuty dotyczą siedmiu przestępstw: posiadania bez zezwolenia broni palnej w postaci pistoletu gazowego i amunicji oraz przywłaszczenia dokumentu stwierdzającego tożsamość innej osoby.

Komendant główny policji Marek Działoszyński podkreśla, że służby sprawdzają też, do czego mężczyzna potrzebował policyjnych przedmiotów. W wynajmowanym przez niego mieszkaniu znaleziono kamizelkę odblaskową z napisem "policja", pałkę i lizak do zatrzymywania pojazdów.

- przypomniał komendant główny. Dodał, że przez zwrócenie na siebie uwagę "Frog" doprowadził do tego, że policja bliżej przyjrzała się jego działalności. dodał szef policji.

"Frog" ma odpowiadać też za czterokrotne przedłożenie w banku w 2009 roku dokumentów poświadczających nieprawdę. Chodzi o oświadczenia o zatrudnieniu celem uzyskania kredytu. Dodatkowo poświadczenie nieprawdy w dokumencie.

Prokuratura poinformowała, że mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Jednocześnie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów kontynuuje też postępowanie w sprawie spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa w ruchu lądowym - artykuł 174 Kodeksu Karnego.

CZYTAJ WIĘCEJ Frog wpadł w Mielnie. Robert N., pirat z BMW, w rękach policji >>>

ZOBACZ TAKŻE Pani prokurator to matka pirata z BMW z Warszawy? Sprawdziliśmy >>>

6436560-mid-14615196.jpg
Robert N., ps. Frog
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj