Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja łapie kierowców na nielegalne radary iskra-1. WYROK SĄDU

20 marca 2013, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Policja łapie kierowców na nielegalne radary iskra-1. WYROK SĄDU
Inne
Nie można ukarać kierowcy, bo radar iskra-1, którym go złapano, był używany nielegalnie - stwierdził sąd rejonowy w Sierpcu. Ponad 100 takich mierników zamontowanych w radiowozach policji, to - zdaniem sądu - urządzenia, które nie zostały prawidłowo zalegalizowane.

Wyrok może zachęcić innych kierowców do kwestionowania mandatów, tym bardziej że budzące wątpliwości iskry łatwo rozpoznać. Wątpliwości w sumie dotyczą dokładnie 102 ze 120 radarów iskra-1 rosyjskiej produkcji zamontowanych w policyjnych alfach romeo - informuje radio Tok FM. Ale po kolei...

Firma, która dostarczała je razem z autami dla drogówki, tej dyskusyjnej partii nie kupiła u oficjalnego polskiego dystrybutora - urządzenia udało jej się dostać taniej u dostawcy z Ukrainy. Mierniki mają inaczej zapisane numery fabryczne - te z Polski mają ciąg cyfr łamany przez liczbę oznaczającą rok (np. 1234/2009), te z Ukrainy mają natomiast tylko ciąg cyfr i liter (np. 12345B). Według dostawcy są to te same radary, które oferuje oficjalny polski dystrybutor.

 Wnętrze radiowozu

Ta kwestia jest jednak przedmiotem sporu, bo według części ekspertów urządzenia różnią się budową, a tym samym nie mogły być dopuszczone do użytkowania na podstawie tej samej dokumentacji.

Legalizację jednego z takich urządzeń zakwestionował niedawno sąd rejonowy w Sierpcu (Mazowieckie). Postępowanie dotyczyło przekroczenia prędkości, a policjanci zmierzyli ją przy pomocy iskry ze wspomnianej puli 102 urządzeń.

Biegły, który wydawał opinię w sprawie, stwierdził, że legalizacja radaru na podstawie wcześniejszego "zatwierdzenia typu" oficjalnego polskiego dystrybutora była błędem. Bo - jak tłumaczył

Potwierdzeniem tych słów ma być oświadczenie rosyjskiego producenta, firmy Simicon, które znalazło się w aktach sprawy. Producent gwarantuje, że "wyłącznie" urządzenia produkowane na zamówienie "polskiego wyłącznego dystrybutora" spełniają wymogi określone w polskich przepisach. 

W rezultacie sąd stwierdził, że z opinii biegłego i oświadczenia producenta, że radar był używany przez policję nielegalnie. W konsekwencji uznał, że wynik pomiaru dokonanego tym urządzeniem nie może być podstawą ustalenia prędkości kierującego, a tym samym ukarania go.

- mówi Jarosław Teterycz, ekspert w dziedzinie pomiaru prędkości. Stąd, jak mówi, powstała osobna partia radarów na polski rynek, które są również specjalnie oznaczane. Dodatkowo urządzenia mają się też nieznacznie różnić oprogramowaniem.

Policja - która korzysta z iskier - nie chce ustosunkowywać się do kwestii ich legalności. - mówi Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji. 

Wiadomo, że proces z Sierpca będzie miał swój dalszy ciąg. Policjanci zapowiedzieli, że będą się od wyroku w pierwszej instancji odwoływać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj