Rzecznik prasowy klubu parlamentarnego Solidarna Polska zapowiedział w Sejmie, że jego klub wystąpi do ministra spraw wewnętrznych o "natychmiastowe wpłynięcie na Komendanta Policji, aby wycofał urządzenia Iskra-1 z powszechnego użytku".
Jaki poinformował również, że jego klub złoży do Najwyższej Izby Kontroli wniosek o zbadanie "dlaczego Policja w przetargu zdecydowała się na to urządzenie" pomimo tego, że nie spełniało ono wymagań zawartych w rozporządzeniu ministra gospodarki. Solidarna Polska chce też, by całą sprawą zajęła się sejmowa komisja kontroli państwowej.
Fotoradary Iskra-1 są podstawowym miernikiem prędkości używanym przez policję drogową. Sądy coraz częściej uniewinniają niepłacących mandat z uwagi na nieprawidłowe ich działanie. Sprawą importu i legalizacji tych urządzeń zajęła się już warszawska prokuratura okręgowa.
Kontrowersje wokół iskry 1 odżyły po tym jak pewien inżynier spod Krakowa wygrał sprawę z policją. Kierowca udowodnił, że funkcjonariusze drogówki mylą się i źle zmierzyli mu prędkość za pomocą iskry właśnie. Sąd uniewinnił mężczyznę i przyznał mu rację…
Niedawno policjant wyjawił jak wygląda praca z tym urządzeniem…
mówił w rozmowie z TVN24 policjant.
- dodał.
Mundurowy przyznał, że "jak pojazdy jadą w kolumnie, bądź obok siebie, to (pomiar - red.) jest na chybił trafił".
powiedział funkcjonariusz