Nowe podwyżki na stacjach napędzane drożejącą ropą. Sprawdziłem cenniki
Zapomnij o raportach paliwowych sprzed kilku dni – dzisiaj rano sytuacja na stacjach zmieniła się diametralnie. Kierowcy w całej Polsce muszą mierzyć się ze skokowym wzrostem cen benzyny i oleju napędowego.
– Koszty tankowania mocno rosną w reakcji na niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu, gdzie doszło do eskalacji konfliktu i wznowienia amerykańsko-irańskich działań militarnych – zauważają analitycy portalu e-petrol.pl. Efekt? Już dziś rynkowa rzeczywistość wyprzedziła dotychczasowe prognozy, a stawki na dystrybutorach nabrały turboprzyspieszenia. Sprawdziłem rano, jak stacje paliw dyktują nowe warunki.
Wielka piątka dyktuje kierowcom warunki. Orlen i spółka odleciały z cenami
Moje zdjęcia pylonów największych sieci potwierdzają jedno: Orlen, Circle K, Shell, BP i Amic całkowicie odleciały z cenami benzyny 95, diesla i LPG. Oto jak wyglądają aktualne koszty tankowania na poszczególnych stacjach:
- Benzyna 95: Kosztuje już 7,29 zł/l – tak rekordowej stawki żądają dzisiaj Orlen, Circle K, Shell, BP oraz Amic. Wygląda to tak, jakby cała "wielka piątka" umówiła się na jedną, sztywną cenę. Sytuacja na rynku hurtowym mocno docisnęła nawet stacje przymarketowe – Auchan podniósł cenę "95-ki" z promocyjnej stawki 6,80 zł/l do 7,08 zł/l. Carrefour sprzedaje najpopularniejsze paliwo po 7,05 zł/l.
- Diesel (ON): Litr oleju napędowego zdrożał średnio o ponad 20 groszy. Auchan podniósł cenę ON z 7,15 zł/l do 7,38 zł/l. Carrefour ma stawkę 7,45 zł/l. Na najpopularniejszych stacjach powtarza się schemat identycznego cennika: 7,49 zł/l chcą od kierowców Orlen, Circle K, BP oraz Amic. Rekordowo drogi olej napędowy sprzedaje dziś Shell, gdzie litr kosztuje już 7,54 zł.
- LPG: Za autogaz zapłacimy obecnie od 3,37 zł/l (najniższa stawka, którą zastałem na stacji Amic) do 3,44 zł/l (najdrożej tradycyjnie na stacjach sieci Orlen).
Dlaczego jest tak drogo? Hurtowe ceny benzyny najwyższe od 2022 roku
Wielu kierowców może przecierać oczy ze zdumienia, patrząc na tempo, w jakim rosną ceny. Skąd bierze się tak ogromna dynamika podwyżek? Eksperci e-petrol.pl wskazują na drugie dno tego kryzysu. Okazuje się, że gotowe produkty naftowe drożeją obecnie mocniej niż sam surowiec na giełdach. Wszystko przez globalny deficyt mocy przerobowych w rafineriach – zakłady po prostu nie nadążają z produkcją, a marże producentów paliw osiągnęły w ostatnich dniach rekordowo wysokie poziomy. Tak wygląda sytuacja na rynku hurtowym:
- Benzyna 95 najdroższa od czterech lat: Hurtowe notowania popularnej "95-ki" wystrzeliły do poziomów niewidzianych od 2022 roku. Średnia cena tego paliwa w hurcie osiągnęła pułap 5782 zł za metr sześcienny – to aż o 282 zł więcej niż tydzień temu.
- Diesel zaliczył rajd: Metr sześcienny oleju napędowego na przestrzeni zaledwie siedmiu dni podrożał w hurcie o 486 zł i jest obecnie wyceniany średnio na 6256 zł. Tak drogiego diesla w rafineriach nie było od początku maja 2026 roku.
To właśnie ta nagła fala podwyżek u producentów zmusiła właścicieli stacji benzynowych do natychmiastowego windowania cenników.
Rzeczywistość wyprzedza tabelki. Tak prognozy rozjechały się z cenami na stacjach
Analitycy biura Reflex zauważają, że przy utrzymaniu się wysokich cen ropy i paliw gotowych na światowych giełdach, od poniedziałku musimy liczyć się z kolejną falą podwyżek. Według ich prognoz olej napędowy może podrożeć nawet do poziomu 7,80-7,90 zł/l, natomiast ceny benzyny 95 wzrosną w okolice 7,30 zł/l.
Zderzenie oficjalnych prognoz na najbliższe dni z realnymi stawkami, które już teraz zastałem na stacjach, czarno na białym pokazuje skalę zaskoczenia:
Paliwo | Prognoza e-petrol.pl (na najbliższe dni) | Nowa prognoza biura Reflex (po poniedziałku) | Realne ceny na stacjach (stan z poranka) |
Benzyna 95 | 7,09-7,22 zł/l | 7,30 zł/l (wzrost o 21 gr) | 7,05-7,29 zł/l (najtaniej: Carrefour, najdrożej: Orlen, Shell, BP, Circle K, Amic) |
Olej napędowy (ON) | 7,51-7,65 zł/l | 7,90 zł/l (wzrost o 57 gr) | 7,38-7,54 zł/l (najtaniej: Auchan, najdrożej: Shell) |
Autogaz (LPG) | 3,16-3,24 zł/l | 3,17 zł/l (bez zmian) | 3,37-3,44 zł/l (najtaniej: Amic, najdrożej: Orlen) |
Eksperci zza biurka zaskoczeni tempem podwyżek
Mój poranny objazd dowodzi jednego: rynkowa rzeczywistość ucieka oficjalnym przewidywaniom w ekspresowym tempie. Stacje Orlen, Circle K, Shell, BP i AMIC prowadzą w tym cenowym wyścigu – benzyna 95 (7,29 zł/l) już teraz przebiła maksymalny pułap szacowany przez e-petrol.pl (7,22 zł/l).
Jeszcze większe zawirowania dotyczą kierowców aut z instalacją LPG. Podczas gdy eksperci zza biurka prognozowali uspokojenie sytuacji i średnie ceny autogazu w okolicach 3,16-3,24 zł/l, realne stawki na pylonach choćby Orlenu to już 3,44 zł/l. To blisko 20 groszy więcej, niż zakłada górna granica analiz.
Kiedy powróci pakiet CPN? Szef resortu finansów wskazuje na gigantyczny deficyt
Eskalacja cenowa budzi uzasadniony niepokój kierowców, stąd coraz głośniejsze pytania o ewentualny powrót programu ochronnego "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Głos w tej sprawie zabrał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Szef resortu wskazał, że rząd bardzo wnikliwie analizuje sytuację na Bliskim Wschodzie oraz dostępność surowca na rynkach, jednak od razu ostudził emocje, zwracając uwagę na wysoki deficyt budżetowy Polski.
– Bardzo dokładnie analizujemy sytuację na Bliskim Wschodzie, co dzieje się z cenami ropy, co dzieje się w samej Cieśninie Ormuz. Też analizujemy marże rafineryjne, dostępność produktów. W szczególności wiemy, że w niektórych regionach świata, regionach Europy występują problemy z dostępnością diesla, więc ta sytuacja będzie nadal analizowana – zadeklarował Domański.
Minister zauważył jednocześnie, że w tej chwili cena za baryłkę ropy wynosi ok. 80 dolarów, podczas gdy w czasie obowiązywania pakietu osłonowego CPN surowiec kosztował ponad 100 dolarów za baryłkę.
– Trzeba też jasno powiedzieć, że Polska ma w tej chwili wysoki deficyt budżetowy, co jest związane z naszymi olbrzymimi nakładami na obronność – zwrócił uwagę minister finansów i gospodarki. Po czerwcu 2026 roku deficyt budżetu państwa wyniósł ponad 123,7 mld zł.
Donald Tusk ucina spekulacje: Wytrzymałość budżetu ma swoje granice
O ile minister finansów dał kierowcom promyk nadziei, o tyle premier Donald Tusk postawił sprawę całkowicie jasno i nie pozostawił żadnych złudzeń co do powrotu dopłat.
– Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. I tak długo wytrzymaliśmy, utrzymując najniższe ceny paliw w Europie, ale ta wytrzymałość budżetu też ma swoje granice – oświadczył Tusk i podkreślił, że rząd od samego początku zapowiadał tymczasowy charakter programu CPN.
– My nie możemy decydować się na pełną ochronę, nie mając pewności, jak będzie wyglądała sytuacja na Bliskim Wschodzie, jak będą wyglądały decyzje prezydenta Donalda Trumpa. Sami wiecie, jak wygląda ta karuzela emocji. Dzisiaj jest rozejm, jutro jest wojna, pojutrze jest rozejm, popojutrze bombardowania i to bezpośrednio wpływa na ceny paliw na stacjach – zaznaczył premier.
Koniec tarczy CPN. Ile kosztował program osłonowy?
Przypomnijmy: rządowy program CPN wygasł z końcem czerwca. Przestały wtedy obowiązywać m.in. przepisy wprowadzające obniżoną stawkę podatku VAT na wybrane paliwa oraz sztywny mechanizm ceny maksymalnej. Jeszcze wcześniej, w połowie czerwca, wygasła obniżona akcyza.
Ministerstwo Finansów oszacowało całkowity koszt funkcjonowania programu CPN na około 4,7 mld zł. Rząd od początku podkreślał, że tarcza miała charakter wyłącznie tymczasowy i stanowiła bezpośrednią odpowiedź na kryzys wywołany napięciami na linii USA-Izrael-Iran.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
